Utrata słuchu powoduje większe zmęczenie  

Utrata słuchu to nie tylko utrudniony kontakt z otoczeniem, ale też… większe zmęczenie. Specjaliści tłumaczą, że dzieje się tak ze względu na wytężony wysiłek umysłowy, który potrzebujemy na to, by usłyszeć i zrozumieć komunikat słuchowy. 

zdj. M.Kmiciński
zdj. M.Kmiciński

Aktywność i komunikacja osób z uszkodzeniem słuchu może być wyczerpująca, a to dlatego, że muszą one angażować więcej zasobów mentalnych w rozumienie mowy i kompensować pogorszone sygnały słuchowe. Zwiększony wysiłek słuchowy potęguje zmęczenie w życiu codziennym. 

Zrozumienie związku między utratą słuchu a zmęczeniem jest ważne dla poprawy codziennego funkcjonowania osób z ubytkiem słuchu. Może także pomóc w zapobieganiu skutkom zdrowotnym. A trzeba wiedzieć, że problemy ze słyszeniem – oprócz samego niedosłuchu - mają wiele negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Mogą bowiem powodować spadek sprawności umysłowej, pogorszenie pamięci, a nawet większe ryzyko demencji. Uczucie pominięcia w rozmowach pogarsza życie towarzyskie i może powodować wycofywanie się z aktywności – to zaś odbija się na kondycji mózgu, który potrzebuje nieustannej stymulacji. To wszystko sprawia, że obniża się jakość życia osoby z niedosłuchem.  

Choć niedosłuch może pojawić się niezależnie od wieku, najczęściej jednak dotyczy osób starszych. Wyniki badań grup osób w podeszłym wieku wskazują, że w przybliżeniu 25 proc. populacji w wieku 65–74 lat i 60–70 proc. osób powyżej 75. roku życia cierpi z powodu presbyacusis (głuchoty starczej). 

Z  raportu opracowanego w 2019 roku dla Hear-it AISBL przez Emeritę Bridget Shield z Brunel University w Londynie wynika, że w Unii Europejskiej żyje 34,4 miliona dorosłych osób z ubytkiem słuchu powodującym ich niepełnosprawność. Dwie osoby na trzy nie przeciwdziałają skutkom utraty słuchu, oznacza to, że 22,6 miliona osób gorzej słyszy. 

Uszkodzenie słuchu związane z wiekiem jest stopniowym procesem, który zazwyczaj trwa kilka lat. W związku z tym można przyzwyczaić się do niedogodności lub nie zauważać zmian związanych ze słyszeniem. Jednak w miarę jak pogarsza się słuch, coraz trudniej jest rozumieć i lokalizować otaczające  dźwięki. Nieleczony niedosłuch, bez względu na jego stopień, sprawia, że mózg traci stopniowo zdolność przetwarzania informacji. Jest to spowodowane brakiem stymulacji dźwiękowej. Specjaliści ostrzegają, że im dłużej chory zwleka z rozpoczęciem leczenia, tym trudniej jego mózgowi nadawać sens dźwiękom.  

Co zatem robić? 

  • Informować innych o swoich trudnościach w słyszeniu 
  • Patrzeć na rozmówcę 
  • Poprosić młodsze pokolenie o pomoc w opanowaniu nowych technologii komunikacyjnych  
  • Dopytywać o kluczowe informacje 
  • Spróbować poszerzyć sieć kontaktów społecznych (uniwersytet trzeciego wieku, zajęcia dla seniorów, pielęgnowanie hobby, telefony do dawnych przyjaciół, kontakty z sąsiadami itp.) 
  • Zachować poczucie humoru.  

Warto też wiedzieć, że nie ma skutecznej farmakoterapii uszkodzeń słuchu związanych z wiekiem i jedyną formą terapii, a zarazem rehabilitacji tej niepełnosprawności, jest stosowanie aparatów słuchowych. 

Źródło: 

JAMA Otolaryngol. 2023;149(8):758-760. doi:10.1001/jamaoto.2023.1328 

https://www.wadasluchu.org/wp-content/uploads/2021/03/sluch_seniora_2020-e-book-popr-isbn.pdf 

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33390065/ 

 

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Forsycja działa przeciwzapalnie

    Forsycja cieszy oko intensywnie żółtymi kwiatami już wczesną wiosną, ale od wieków jest też znana w tradycyjnej medycynie jako roślina lecznicza. W ostatnich latach właściwości tej rośliny zaczęły przyciągać uwagę badaczy. Polscy naukowcy zbadali jej zdolność do obniżania poziomu cytokin prozapalnych w organizmie, okazało się, że może łagodzić przebieg chorób o podłożu zapalnym.

  • Nowoczesne leczenie cukrzycy to inwestycja z wysoką stopą zwrotu

  • Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

  • Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • AdobeStock/Photobank

    Depresja kasuje ochotę na życie

    „Kiedy miałam depresję, często udawałam, że wszystko jest dobrze. Chociaż moje przyjaciółki widziały, że coś się dzieje, potrafiłam postawić się na baczność i sprawiać wrażenie, że wszystko jest ok. Musiałam sama dojść do tego, że warto mówić otwarcie, ale to wymagało pozbycia się wstydu, uznania tego, że depresja to choroba” – mówi Gośka Serafin, dziennikarka, która w swoim podcaście „Bez Farbowania” pokazuje, że depresja to choroba, z którą można żyć i nie jest to powód do wstydu.

  • Odczulanie przywraca zdrowie

  • Spektrum autyzmu: diagnozy na wyrost czy faktyczny wzrost przypadków?