Niepełnosprawności często nie widać

Co dziesiąta osoba w Polsce posiada ważne orzeczenie o niepełnosprawności lub jej stopniu. U wielu osób bywa niewidoczna, ale daje o sobie znać na co dzień. Jest skutkiem urazów i chorób m.in. neurologicznych, psychicznych, metabolicznych, krążenia. Większość osób z niepełnosprawnościami nie rzuca się w oczy, choć nie oznacza to, że funkcjonuje normalnie. Zawodzi je nie tylko system, ale też często niewrażliwość społeczna.

Adobe Stock
Adobe Stock

3 grudnia przypada Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami. Polskie Towarzystwo Neurologiczne przypomina o wyzwaniach, z którymi każdego dnia mierzą się miliony osób z niepełnosprawnościami różnego rodzaju: „od barier architektonicznych i ekonomicznych po niewystarczający dostęp do leczenia oraz niezrozumienie społeczne”.

Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań liczba osób z niepełnosprawnościami wynosiła 5,4 mln i stanowiła 14,3 proc. ludności kraju (stan na 31 marca 2021 r.). Z tego blisko 3,5 mln osób (64 proc.) stanowiły osoby posiadające orzeczenie potwierdzające niepełnosprawność, a wydane przez uprawniony organ (zespoły do orzekania o niepełnosprawności, ZUS, KRUS, MON, MSWiA, MEiN). W 2024 roku 3,9 mln osób posiadało ważne orzeczenie o niepełnosprawności albo o stopniu niepełnosprawności. To 10,5 proc. ludności kraju. 

Stopień umiarkowany niepełnosprawności orzeczono w 41,1 proc przypadków, znaczny w 29,1 proc., a lekki w 24 proc. Pozostałe orzeczenia były wydawane dla dzieci, które nie ukończyły 16. roku życia, bez określonego stopnia (5,8 proc.). Kobiety stanowiły ponad połowę (53,3 proc.) populacji osób niepełnosprawnych prawnie. Najwięcej takich osób (555,7 tys.) było w wieku 70–74 lata – informuje urząd statystyczny.

 


Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska, prezeska Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, w 80 proc. przypadków niepełnosprawności na pierwszy rzut oka nie widać. 

„Dotyczy to m.in. pacjentów ze stwardnieniem rozsianym (SM), miastenią, padaczką, chorobami metabolicznymi czy psychicznymi” – wylicza prof. Kułakowska. 

Adobe Stock

Świat ciszy – takie karty się w życiu dostało

Implant w uchu odkrył przed nimi dźwięki, które przestali słyszeć lub w ogóle od urodzenia nie mieli szans wychwycić z otoczenia. Uczyli się z opóźnieniem mowy i świata dźwięków. Niektóre z nich, jak brzdęk sztućca o metalowy zlew, były nieprzyjemne, a inne stały się „kompletne” np.  muzyka -  w końcu bez przerw na ciszę. Dlaczego stracili słuch i co dało im wszczepienie implantu?*

Neurolodzy przypominają także, że rocznie 90 tys. osób dotyka udar mózgu; 30 proc. nie odzyskuje sprawności. 

„Blisko 50 tys. pacjentów żyje ze stwardnieniem rozsianym, które jest najczęstszą niezwiązaną z urazem przyczyną niepełnosprawności młodych dorosłych, a setki tysięcy osób mierzą się z padaczką czy chorobami neurodegeneracyjnymi, jak choroba Alzheimera czy choroba Parkinsona” – wyliczają neurolodzy.

Jesteśmy w punkcie, gdzie wielu pacjentom, nie tylko z chorobami układu nerwowego, ale nawet w ciężkich stanach, udaje się pomóc i przywrócić sprawność lub leczyć w ten sposób, by z chorobą mogły w miarę normalnie funkcjonować. Nie oznacza to jednak, że na co dzień nie napotykają różnego rodzaju wyzwań i spotykają się tylko ze zrozumieniem społecznym, nie dotyka ich wykluczenie, nawet w najbliższym otoczeniu, w pracy czy szkole. Jeśli choroba potrafi ukryć się przed wzrokiem, to nie oznacza wcale, że jej nie ma. Brak zrozumienia często wycofuje te osoby ze społeczeństwa. 

Neurolodzy podkreślają, że „u osoby z SM mogą pojawić się zaburzenia widzenia, przewlekłe zmęczenie, problemy poznawcze, zaburzenia równowagi czy zaburzenia funkcji pęcherza i jelit – trudne do dostrzeżenia, ale mogące znacząco utrudnić codzienne życie”.

„W miastenii niewidoczne dla innych mogą być osłabienie mięśni, podwójne widzenie, problemy z połykaniem czy oddychaniem. To sprawia, że chory – choć zmaga się z przewlekłą, ciężką chorobą – bywa oceniany przez otoczenie jako leniwy, mniej zaangażowany, a nawet symulujący chorobę lub będący pod wpływem alkoholu” – zwracają uwagę w komunikacie prasowym.

Adobe Stock

Życie z chorobą reumatyczną to ból i niepewność

Życie z chorobą reumatyczną to ból, niepewność, często przygnębienie, które może prowadzić do depresji. Ale to tylko wycinek tego, jak wygląda codzienność. Co należy zrobić, by to zmienić? Odpowiedź trzymamy w ręce – przyznaje Agata Młynarska, pacjentka i prezeska Fundacji Zdrowie bez Tabu, wskazując dokument One Voice.

„Jak relacjonują pacjenci, błędne interpretacje ich zachowania zdarzają się w szkołach, miejscach pracy, a czasem niestety również w rodzinie oraz w gabinetach lekarskich i podczas orzekania o niepełnosprawności. Niewidzialna niepełnosprawność ma więc dwa oblicza: medyczne i społeczne. A to drugie, związane z brakiem świadomości (a przez to i zrozumienia), może być równie dotkliwe jak objawy choroby” – dodają.

Niezrozumienie, jak może czuć się taka osoba w różnych sytuacjach życiowych, dotyka wielu pacjentów, również pediatrycznych. 

Jak podkreśliła w rozmowie z Serwisem Zdrowie dr hab. n. med. Anna Jeznach-Steinhagen, specjalistka chorób wewnętrznych i diabetologii z Instytutu Matki i Dziecka, „przekonanie po jakimś czasie, że dziecko z cukrzycą typu 1 jest już zdrowe, bo ma monitorowany poziom glukozy, jest z założenia nieprawdziwe”.

– Zarówno wysoki, jak i niski cukier wpływa na nasze zdolności poznawcze. Niski, czyli hipoglikemia, oczywiście bardzo dramatycznie, bo może nawet bezpośrednio zagrażać życiu. To wartości poniżej 70 mg/dl. Objawy hipoglikemii to nie tylko pocenie się, drżenie rąk, zaburzenia mowy, chłód, ale czasem objawy neurologiczne, aż do utraty przytomności i śpiączki włącznie. Wiadomo, że w takim stanie dziecku czy nastolatkowi ciężko się myśli, mózg jest zresztą takim krytycznym narządem, który wymaga glukozy do funkcjonowania – wyjaśniła.

– Z kolei wysoki cukier, czyli hiperglikemia, mniej zagraża życiu, ale daje senność, zmęczenie, gorszą koncentrację, to co pacjenci często nazywają mgłą mózgową. Przewlekła hiperglikemia niesie ryzyko rozwoju powikłań, a mówimy tu o młodych osobach, dzieciach, więc trzeba myśleć o tym, co będzie za kilka lat – dodała.

GUS podaje, że w roku szkolnym 2024/25 w szkołach (bez szkół dla dorosłych) kształciło się 279,9 tys. dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (5,3 proc. ogólnej liczby uczniów). Z kolei na uczelniach kształciło się 23,5 tys. studentów z niepełnosprawnościami (1,9 proc. ogólnej liczby studentów).

Adobe Stock

Cukrzyca typu 1 z perspektywy korytarza szkolnego

Ania, Iwona, Justyna…to tylko trzy z setek matek spędzające całe dnie w przedszkolach, szkołach. Dlaczego? Ich dzieci mają cukrzycę typu 1 (CT1), a placówki nie chcą brać odpowiedzialności za opiekę. Powinna być ona sprawowana przez pielęgniarki. Tych jednak brakuje, a pozostali pracownicy nie wyrażają najczęściej zgody na podawanie leków. Obowiązek ten spada zatem na rodziców.

Niepełnosprawność ma wpływ na codzienne życie, samodzielność, zdolność do pracy. Orzeczenie zależy od stopnia, w jaki wpływa na funkcjonowanie chorego. Po 16. roku życia orzeka się jej stopień: lekki, umiarkowany lub znaczny. Niepełnosprawność orzekana może być m.in. w epilepsji oraz chorobach wzroku (np. jaskra, zaćma, ślepota), psychicznych (np. depresja, schizofrenia), neurologicznych (np. stwardnienie rozsiane, choroba Parkinsona), przewodu pokarmowego (np. stomia), metabolicznych (np. cukrzyca typu 1), endokrynologicznych, układu oddechowego (np. astma), krążenia (wady serca), rzadkich, zakaźnych (np. przewlekle zapalenie wątroby), układu moczowo-płciowego (niewydolność nerek), nowotworowych czy zaburzeniach rozwojowych.

 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP

    Nowy symbol choroby otyłościowej wskazuje na jej złożoność

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Choroba otyłościowa wiąże się z ponad 200 powikłaniami. Wpływa na serce, żołądek, wątrobę, jelita, krew, stawy, psychikę. Dlatego na białej wstążce wiele mniejszych kolorowych, które je symbolizują. Obok jednokolorowych, dobrze już rozpoznawalnych, jak różowa symbolizująca raka piersi, pojawia się teraz nowy symbol.

  • AdobeStock

    Akcje ratunkowe zostawiają trwały ślad na psychice

    Atak terrorystyczny, po którym do szpitali trafia jednocześnie kilkudziesięciu ciężko rannych, wykolejenie pociągu, katastrofa samolotu czy wreszcie konflikt zbrojny, który przeradza się w regularną, długotrwałą wojnę – to medyczne zdarzenia, na które musimy być przygotowani. Nie tylko organizacyjnie, ale też mentalnie, by w warunkach kryzysu nie poddać się chaosowi, bo to pozwala sprawnie działać, ale też przetrwać emocjonalnie.

  • Adobe Stock

    Trening medycyny pola walki

    Model cyklicznych treningów, symulacji i manewrów MASCAL, które pozwolą personelowi cywilnemu i wojskowemu wypracować jednolite standardy działania i komunikacji, przedstawiono w czwartek w Warszawie. Mają one zapewnić skuteczne działania systemu medycznego w warunkach wojny.

  • Adobe Stock

    Skrajne emocje w transplantologii

    Niektórzy pacjenci transplantologiczni przeżywają żałobę po sobie jako osobie zdrowej, ale również po dziecku, które nigdy się nie pojawi, bo strach przed przekazaniem choroby genetycznej jest tak wielki. Chorzy czują radość, ale też lęk, rozczarowanie. Czasem pojawia się poczucie winy i myśli rezygnacyjne. O wsparciu psychologicznym nie tylko pacjenta opowiada dr n. o zdr. Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowego Instytutu Badawczego.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Dur durowi nierówny

    Jedna choroba rozprzestrzenia się przez skażoną wodę, drugą przenoszą wszy. Obie przez stulecia siały spustoszenie wśród ludzi, szczególnie w czasach wojen i kryzysów. Dur brzuszny i dur plamisty mają różne przyczyny, ale obie fascynują zarówno epidemiologów, jak i historyków medycyny. 

  • Nastolatki i antykoncepcja

  • Nowy symbol choroby otyłościowej wskazuje na jej złożoność

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • Akcje ratunkowe zostawiają trwały ślad na psychice

  • Bezpłatne badania w kierunku jaskry w dniach 8-14 marca

  • AdobeStock

    Dobra dieta zmniejsza ryzyko zaćmy

    Zaćma to jedna z najczęstszych przyczyn utraty wzroku. Jej ryzyko zwiększa m.in. cukrzyca, palenie tytoniu czy nadużywanie alkoholu. Okazuje się jednak, że niektóre składniki diety mogą zmniejszać ryzyko rozwoju choroby.

  • Choroba kociego pazura

  • Nastolatki śpią gorzej niż kiedykolwiek

Serwisy ogólnodostępne PAP