Materiał partnerski

Choroba Parkinsona – świadomość, wsparcie i realne postępy w leczeniu

Parkinson to dziś nie tylko choroba mózgu, ale także test dla całego systemu opieki zdrowotnej – od diagnostyki, przez farmakoterapię, po rehabilitację i opiekę długoterminową. Lekarze podkreślają: wiemy coraz więcej, ale wciąż zbyt mało zmienia się w praktyce.

Adobe Stock
Adobe Stock

Choroba Parkinsona przez wiele lat była utożsamiana głównie z późną starością oraz objawami takimi jak drżenie rąk czy spowolnienie ruchów. Eksperci podkreślają jednak, że jest to obraz niepełny. Parkinson to choroba złożona, wieloukładowa, która może rozpoczynać się na długo przed wystąpieniem klasycznych objawów neurologicznych. Znacząco wpływa na życie pacjentów oraz ich bliskich. Jednocześnie pozostaje obszarem intensywnych badań i dynamicznych postępów terapeutycznych.

W Polsce z chorobą Parkinsona żyje obecnie około 100 tys. osób, a każdego roku diagnozowanych jest kilka tysięcy nowych przypadków. Prognozy demograficzne wskazują, że wraz ze starzeniem się społeczeństwa liczba chorych będzie systematycznie rosła.
– To bardzo duża grupa pacjentów, a trend demograficzny działa na naszą niekorzyść. W ciągu najbliższych 35 lat liczba chorych może wzrosnąć co najmniej o połowę – podkreśla prof. dr hab. n. med. Piotr Janik, neurolog, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, kierownik Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak zaznacza, w 2040 roku liczba osób z chorobą Parkinsona może wzrosnąć o ok. 18 tys., a do 2060 roku nawet o ponad 40 tys. przypadków, co czyni to schorzenie istotnym problemem zdrowia publicznego.

Pestycydy sprzyjają parkinsonowi

Eksperci zwracają uwagę na wyraźne różnice regionalne w częstości występowania choroby. Na wschodzie Polski liczba przypadków przekracza 300 na 100 tys. mieszkańców, co oznacza nawet o 50 proc. wyższą zapadalność niż w regionach wschodnich.
– Prawdopodobnie ma to związek z większym narażeniem na pestycydy i inne czynniki środowiskowe – ocenia prof. dr hab. n. med. Jarosław Sławek, neurolog, kierownik Oddziału Neurologii Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku, były prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Jak dodaje, w wielu krajach obserwuje się związek między zanieczyszczeniem środowiska, pyłami zawieszonymi czy rozpuszczalnikami przemysłowymi a wzrostem liczby zachorowań, choć dokładna przyczyna choroby wciąż pozostaje nieznana.

Coraz częściej choroba Parkinsona dotyczy także osób młodych, nawet przed 30. rokiem życia. U takich pacjentów jej rozpoznanie bywa szczególnie trudne, ponieważ pierwsze objawy często nie mają klasycznego charakteru. Zamiast drżenia pojawiają się bóle, dystonie, zaburzenia snu czy niecharakterystyczne dolegliwości ruchowe, co może prowadzić do wieloletnich opóźnień diagnostycznych.

Współczesna neurologia coraz wyraźniej odchodzi od postrzegania parkinsona jako choroby ograniczonej do jednego obszaru mózgu. Zmiany charakterystyczne dla schorzenia mogą pojawiać się także w jelitach, sercu czy skórze, na wiele lat przed wystąpieniem objawów ruchowych. Z tego powodu coraz częściej mówi się o chorobie Parkinsona jako schorzeniu wieloukładowym.
– Jeśli widziałeś jedną osobę z chorobą Parkinsona, to widziałeś jedną osobę z chorobą Parkinsona. Nie ma dwóch takich samych pacjentów – podkreślają neurolodzy. U jednych dominują zaburzenia ruchowe, u innych objawy pozaruchowe, takie jak depresja, lęk, zaburzenia snu, problemy z połykaniem czy funkcjonowaniem przewodu pokarmowego. To właśnie te mniej widoczne symptomy często w największym stopniu obniżają jakość życia.

Pacjenci wymagają intensywnej opieki

W ostatnich latach w Polsce dokonał się istotny postęp w leczeniu zaawansowanych postaci choroby. Obok leczenia doustnego coraz większą rolę odgrywają terapie infuzyjne oraz głęboka stymulacja mózgu. Obecnie działają 24 ośrodki leczenia zaawansowanego, jednak potrzeby są znacznie większe – nawet 10–15 proc. chorych mogłoby skorzystać z takich metod.
– Pacjenci wymagają bardzo intensywnej opieki i częstych modyfikacji leczenia, co stanowi ogromne obciążenie dla nich samych oraz ich rodzin – mówi dr hab. n. med. Joanna Siuda, neurolożka ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Istotnym elementem leczenia jest przełamywanie mitów narosłych wokół farmakoterapii, w tym obaw przed stosowaniem lewodopy. Jak tłumaczą lekarze, leki nie uzależniają i nie „przestają działać” – to postęp choroby powoduje konieczność modyfikacji terapii. Odpowiednio dobrane leczenie może zapewnić pacjentom długie lata względnie dobrego funkcjonowania.

Prof. Sławek podkreśla, że współczesne leczenie zaawansowanej choroby Parkinsona coraz wyraźniej odchodzi od jednego, sztywnego schematu na rzecz rozwiązań dopasowanych do konkretnego pacjenta. – Dzisiaj mamy różne możliwości leczenia i różne drogi podania leku, a każda z nich ma swoje miejsce – zaznacza, zwracając uwagę, że decyzja terapeutyczna powinna wynikać nie tylko z obrazu klinicznego choroby, ale także z codziennych potrzeb i możliwości chorego. 

Przez wiele lat podstawą terapii pozostawały leki doustne, które u dużej części pacjentów skutecznie kontrolują objawy przez długi czas. W stadium zaawansowanym ich działanie bywa jednak coraz mniej przewidywalne. – To nie leki zawodzą, tylko organizm chorego przestaje je w równy sposób przyswajać – tłumaczy profesor, wskazując na problemy z wchłanianiem i skracający się czas działania kolejnych dawek. – Jeżeli nie jesteśmy w stanie zapewnić stabilnego poziomu leku tabletkami, musimy poszukać innych dróg. 
Tak narodziła się koncepcja terapii ciągłych, które pozwalają na bardziej fizjologiczne dostarczanie leku i ograniczenie gwałtownych wahań objawów. Terapie infuzyjne oraz nowoczesne systemy podawania leków podskórnie umożliwiają utrzymanie względnie stałego stężenia substancji czynnej, co dla pacjentów oznacza większą przewidywalność dnia i mniejsze ryzyko nagłych okresów unieruchomienia. – Ciągłe podawanie leku wygładza przebieg choroby i realnie poprawia funkcjonowanie chorych – podkreśla profesor.

Oprócz farmakologii - rehabilitacja

Coraz większą rolę przypisuje się także leczeniu niefarmakologicznemu. Regularna aktywność fizyczna, rehabilitacja neurologiczna, edukacja i wsparcie psychologiczne są integralną częścią terapii. Specjaliści podkreślają, że np. utrzymywanie aktywności fizycznej od początku choroby działa „jak dodatkowy lek”. 
– Dla pacjenta z chorobą Parkinsona farmakoterapia nie jest jedyną potrzebą. Równie ważne są edukacja, rehabilitacja, odpowiednie żywienie i wsparcie najbliższych – zaznacza Dariusz Koziorowski, prof. dr hab. n. med., neurolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Na potrzebę dostępu do wyspecjalizowanej rehabilitacji neurologicznej zwraca uwagę także strona pacjencka. – Dla nas kluczowa jest rehabilitacja neurologiczna, a nie ogólnoustrojowa. Tylko ona pozwala realnie poprawić funkcjonowanie osób z chorobą Parkinsona – zaznacza Urszula Wyrwińska, prezeska Stowarzyszenia Park On.

Świadomość społeczna, wsparcie systemowe i postępy w leczeniu – zdaniem ekspertów – tworzą dziś trzy filary walki z chorobą Parkinsona. Choć wciąż wiele pozostaje do zrobienia, specjaliści podkreślają, że wiedza potrzebna do poprawy jakości życia pacjentów już istnieje – kluczowe jest jej skuteczne wdrożenie w codziennej praktyce klinicznej.
 

Materiał zrealizowany podczas konferencji "II Światowy Dzień Choroby Parkinsona — Świadomość, wsparcie, postęp w leczeniu" w partnerstwie z firmą AbbVie.

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Psycholog szkolny - ważny element zespołu, który może uratować życie

    "Uczniowie naprawdę sami z siebie zaglądają do gabinetów szkolnych psychologów. Szukają wsparcia, rozwiązania problemów – nie tylko tych szkolnych. Psycholog szkolny jest natomiast od tego, by wspierać funkcjonowanie dziecka w szkole lub placówce. Żeby zrobić coś więcej, konieczna jest współpraca szkoły, rodziców i zewnętrznych specjalistów, a z tym bywa problem" – mówi Lucyna Kicińska, ekspertka Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i wiceprezeska Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy.

  • AdobeStock

    Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków

    Choć urządzenia do ciągłego mierzenia poziomu glukozy (CGM) są już relatywnie łatwo dostępne i coraz bardziej popularne, nie zawsze i nie każdemu przynoszą korzyści. U osób bez cukrzycy wiele zależy od stanu zdrowia i sposobu wykorzystania narzędzi.

  • PAP/CAF Przemek Wierzchowsk

    Słowa, zachowanie, ślady na ciele – lekarzu, reaguj na przemoc domową

    Przemoc domowa zwykle nie ujawnia się wprost, ale zakodowana jest na ciele, w słowach, reakcjach, zachowaniu pacjenta, który przychodzi do gabinetu najczęściej z innym problemem zdrowotnym. Dlatego personel medyczny musi być uważny na konkretne sygnały. Co może świadczyć o przemocy i jak na nią reagować – wyjaśnia Agnieszka Wolańczyk, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla Osób Doznających Przemocy Domowej „Niebieska Linia”.

  • AdobeStock

    Zakaz telefonów w szkołach będzie odbierany jako kara, ale jest konieczny

    Od dawna mówi się, że telefony w szkołach przynoszą więcej szkody niż pożytku: przeszkadzają na lekcjach, pogarszają wyniki w nauce, osłabiają relacje z rówieśnikami. Od 1 września tego roku uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych na terenie szkoły. „Musimy liczyć się z tym, że wprowadzenie takiego zakazu będzie odbierane jako kara i prawdopodobnie też jako ograniczenie wolności. Fakty jednak są takie, że z punktu widzenia psychologii oraz faz rozwoju dzieci i młodzieży ograniczenie im dostępu do telefonu jest aktualnie koniecznością” – mówi Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

    Współczesny świat wymusza częstsze używanie prawej półkuli mózgu, która odpowiada za odbiór emocji, kreatywność i przetwarzanie informacji na większym poziomie ogólności. A mózg do harmonijnego rozwoju potrzebuje różnorodnych bodźców, nie tylko wąskiej aktywności – zaznacza dr hab. n. hum. Jolanta Panasiuk, językoznawczyni, neurologopedka, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

  • Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

    Alergie to powszechny problem, który dotyka milionów ludzi na całym świecie. Powszechna jest wiedza o alergiach na pyłki, kurz czy orzeszki, ale zdarzają się też bardziej zaskakujące. Wyobraź sobie reakcję uczuleniową na wodę, światło słoneczne, własny pot czy nasienie partnera – to może wydawać się dziwne, ale takie przypadłości naprawdę istnieją i są nawet opisane w literaturze medycznej.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP