Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?
Autorka: Klaudia Torchała
Większość Polek wie, że wczesne wykrycie raka piersi ratuje życie, wciąż jednak nie wykonuje mammografii, czyli podstawowego badania przesiewowego. W Polsce jest ono refundowane co dwa lata u kobiet w wieku 45-74 lat, jeśli lekarz nie zleci inaczej. Nie wymaga też skierowania. Co stoi w takim razie na przeszkodzie?
Z raportu pt. „Piersi w Polsce. Nie mam czasu na raka” przygotowanego przez Fundację SEXEDPL i Ipsos wynika, że Polki nie biorą dużego udziału w profilaktyce raka piersi, który jest najczęściej występującym u kobiet i drugim, po raku płuc, najbardziej śmiertelnym.
– Polki wiedzą, że mogą i powinny badać piersi. Ale tych badań jest za mało, gdy przechodzimy do praktyki – zauważyła Martyna Wyrzykowska, dyrektorka zarządzająca Fundacją SEXEDPL.
Kobiety przed badaniami profilaktycznymi powstrzymuje m.in. niepewność, co do postępowania w przypadku wykrycia jakieś niepokojącej zmiany w piersi.
– Trochę za mało uświadamiamy kobiety, co robić, jeżeli wynik jest nieprawidłowy – zaznaczyła dr n. med. Aleksandra Konieczna z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Jednocześnie zauważyła, że zbyt mało osób korzysta z elektronicznych rozwiązań ułatwiających np. rejestrację, „nie wie, że w ten sposób może się bardzo szybko i łatwo zapisać na badanie”.
Od dziesięciu lat kobiety nie otrzymują także zaproszeń na mammografię z ogólnopolskiego poziomu. Jeśli pojawiają się, to są wysyłane z inicjatywy poszczególnych podmiotów leczniczych.
– Te 10 lat, to jest coś, co nam uciekło. Gdy zaproszenia przestały być wysyłane z systemu, to wiele kobiet, mogło sobie pomyśleć: nie ma zaproszeń, to może ta profilaktyka nie ma sensu? Teraz tak naprawdę musimy odbudować zaufanie do badań profilaktycznych – zaznaczyła dr n. med.Katarzyna Pogoda z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
Profilaktyka jest dla zdrowych
Zdaniem prof. Pawła Koczkodaja, kierownika Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej w Zakładzie Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie nie do końca też rozumiemy samą ideę badań profilaktycznych. Nie uczestniczymy w nich, bo czujemy się zdrowi. A ich istotą właśnie jest edukacja i – w tym konkretnym przypadku - zapobieganie nowotworom. Przypomniał, że od 1 listopada 2023 roku mammografia wykonywana jest bezpłatnie u kobiet w wieku 45-74 lata co dwa lata, jeśli lekarz nie zleci inaczej. Ale nawet refundowane badanie nie przekonuje kobiety do powszechnego uczestnictwa w profilaktyce. Z raportu wynika, że co czwarta kobieta w wieku 18-65 lat nigdy nie robiła USG piersi lub mammografii.
Zasłaniają się często brakiem czasu oraz tym, że dopóki nic, nie boli, to nie ma problemu. Tłumaczą odległymi terminami badań czy trudnością w ich umówieniu. Nierzadko są skrępowane podczas badania lub czują lęk przed przedmiotowym potraktowaniem. Boją się wykrycia zmiany i czują niepewność, co do dalszej ścieżki postępowania. Wspominają nawet o zimnym żelu (!). Z badania jakościowego, który stał się jednym z raportu (obok badania ilościowego), przebijało sporo emocji. Składało się na nie sześć pogłębionych wywiadów z kobietami w różnym wieku, które nie badały piersi w ciągu ostatnich 2-4 lat. Pochodziły z różnych miejsc w Polsce, pod względem geograficznym, jak i wielkości. Uczestniczki dzieliły się swoim doświadczeniem dotyczącym badań przesiewowych, następnie w ciągu dwóch tygodni musiały umówić się na badanie USG piersi lub mammografię, a potem ponownie przeprowadzany był z nimi wywiad.
„Dzięki temu raport pokazuje nie tylko skalę problemu, ale również konkretne momenty, w których profilaktyka »traci« kobiety — oraz to, co może pomóc im dokończyć rozpoczęty proces” – zaznaczają eksperci Fundacji SEXEDPL.
Eksperci zaznaczają, że kobiety, aby liczniej uczestniczyć w badaniach profilaktycznych, potrzebują:
• indywidualnych zaproszeń na badanie z poziomu ogólnopolskiego
• jasnych procedur i ścieżki postępowania w przypadku wykrycia nieprawidłowości
• dobrej komunikacji w gabinecie
• edukacji
– System powinien być tak zorganizowany, żeby kobieta nie musiała wykazywać się determinacją, by profilaktykę mieć. Nie powinna walczyć z rejestracją, terminami, dostępnością itd. – zaznaczył prof. Koczkodaj.
Kluczowe jest też kierowanie zaproszeń do kobiet na badania przesiewowe z ogólnopolskiego systemu.
– Są silne dowody naukowe i z systemów opieki zdrowotnej np. Danii, które pokazują, że zaproszenia na badania przesiewowe to jest must-have (…) To jest nisko wiszący owoc, który chcielibyśmy zerwać, żeby rzeczywiście kobiety częściej się badały – podsumował ekspert.
Jednocześnie przypomniał, że istnieje już możliwość umawiania wizyt przez Indywidualne Konto Pacjenta, z której warto korzystać (e-rejestracja).
Do regularnych badań piersi powinna kobiety skłaniać też statystyka, bowiem – jak czytamy w portalu onkologicznym zwrotnikraka.pl – codziennie ponad 50 Polek dowiaduje się o chorobie, a 15 każdego dnia umiera.