Otyłość zaczyna się od głowy (komunikat)

Sięganie po jedzenie stało się potrzebą nie fizjologiczną, a w dużej mierze potrzebą emocjonalną. Fala otyłości przybiera na sile - dzisiaj 25 proc, a według prognoz, za cztery lata już 30 proc. społeczeństwa będzie otyła. Dlaczego mierzymy się z tak zatrważającymi statystykami i coraz częściej na ulicach mijamy osoby z otyłością? Czy przestało nam już zależeć, a może rośnie społeczna akceptacja tej choroby?

Fot. PAP/P. Werewka
Fot. PAP/P. Werewka

Otyłość można śmiało uznać za chorobę, której rozwój jest ściśle powiązany z globalnym rozwojem cywilizacyjnym. Łatwa dostępność i nadmiar przetworzonego jedzenia, brak ruchu wynikający z braku czasu i towarzyszący szybko żyjącemu społeczeństwu stres zasługują na tę definicję. Jednocześnie wzrasta świadomość i wiedza na temat samej choroby i jej konsekwencji zdrowotnych.

Otyłość to choroba, która dotyka zarówno aspektów psychologicznych i związanych fizycznie z naszym ciałem. Przyczyn choroby jest wiele, ale z pewnością nie jest to choroba związana z wielkością żołądka, a z decyzjami związanymi z zachowaniami żywieniowymi. Czynniki psychologiczne są kluczowym powodem powstawania tej choroby. Przewlekły stres, w jakim żyjemy, odreagowujemy jedzeniem, które jest na wyciągnięcie ręki.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Otyłość rzadko chodzi piechotą

Dzięki czujnikom ruchu w smartfonach naukowcy sprawdzili, jak mieszkańcy wielu krajów różnią się pod względem aktywności fizycznej, mierząc m.in. liczbę stawianych dziennie kroków.

- Sięganie po jedzenie stało się potrzebą nie fizjologiczną, a w dużej mierze potrzebą emocjonalną. Pomimo, że nie jesteśmy głodni – sięgamy po jedzenie. Karmimy siebie, by coś sobie załatwić, wynagrodzić, zaspokoić różne potrzeby, złagodzić przeżywane emocje – podkreśla Marzena Sekuła, psycholog pracujący z osobami otyłymi, ekspert kampanii „W Nowym Kształcie”.

W chwilach trudnych nie prosimy o pomoc, nie sięgamy po wsparcie bliskich czy psychologa – w naszym błędnym przekonaniu pokazujemy wtedy słabość. Dlatego szukamy pociechy w jedzeniu, czyli „zajadamy emocje”. Jedzenie poprawia nam nastrój i daje uczucie przyjemności i ulgi. Efekt ten utrzymuje się bardzo krótko, a kiedy samopoczucie spadnie i wróci do pierwotnego, ponownie sięgamy po jedzenie. I tak zaczyna się mechanizm „błędnego koła”, w którym cyklicznie jemy, a później czujemy winę i wstyd, przez co potęgujemy problemy emocjonalne oraz doprowadzamy do wzrostu wagi. 

Pułapka „błędnego koła”

Wiele osób, które ma nadwagę lub otyłość, na własną rękę zaczyna odchudzanie, imając się szkodliwych dla zdrowia diet i stosując restrykcje żywieniowe. W konsekwencji ponoszą na tym polu porażki, więc albo zaprzestają prób, albo wpędzają się w kolejne „błędne koło”, polegające na wprowadzaniu wciąż nowych diet, które finalnie doprowadzają do rozregulowania metabolizmu oraz tycia i rozwoju otyłości. 

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Podatkami w nadwagę i otyłość?

Nikogo nie dziwi już akcyza na papierosy i alkohol. Niektóre państwa wprowadziły też podatki na inne niezdrowe produkty, na przykład zawierające cukier. Warto?

Chorującym na otyłość na pewno nie pomaga panujący kult szczupłego ciała i presja społeczna. Osoby z nadmierną masą ciała są często stygmatyzowane, spotykają się z oceniającym, nieprzychylnym wzrokiem czy z przykrymi komentarzami. Bycie ciągle w centrum zainteresowania w negatywnym tego określenia znaczeniu powoduje, że chęć zrzucenia kilogramów staje się obsesją.

Zdaniem Marzeny Sekuły „wysokie, nierealistyczne oczekiwania związane z wyglądem, potęgują stres i nasilają przeżywane emocje u chorych, co często związane jest z rozwojem zaburzeń odżywiania się i obniżeniem nastroju. Przeżywane negatywne emocje i deficyty związane z regulacją emocji w konstruktywny sposób oraz niezdolność doświadczania przyjemności powodują zawężenie uwagi do substancji, która natychmiastowo daje ukojenie - czyli jedzenia, jako do jedynego źródła przyjemności i sposobu na radzenie sobie.” 

Czy ruch bodypositive może być zagrożeniem?

Z pomocą przychodzi ruch "bodypositive", który z definicji oznacza akceptację własnego ciała, bez względu na jego rozmiar. Zwraca się w nim uwagę, w jaki sposób prezentowana jest cielesność przez całe społeczeństwo. Niestety, wiele osób błędnie interpretuje bodypositive jako przyzwolenie na otyłość bez konieczności leczenia tej choroby.

Tymczasem akceptacja własnego ciała to także szacunek do niego i dbanie o jego zdrowie i kondycję. Można akceptować siebie, ale jednocześnie dążyć  do zdrowia i podjąć terapię otyłości.

Grafika/PAP

Otyłe dzieci - jak im pomagać, a nie przeszkadzać?

Straszenie, naśmiewanie, wywoływanie poczucia winy - to nie są dobre sposoby motywowania otyłych dzieci do walki zbędnymi kilogramami. Nie tylko nie pomogą, ale zaszkodzą.

- Założenia ruchu bodypositive są dobre, nawołują do tego by zaprzestać pogoni za ślepym ideałem – podkreśla ekspertka.

Jednak mogą być zagrożeniem.

- Niektóre osoby mogą interpretować ciałopozytywność jako akceptację choroby. Jasno musimy powiedzieć, że otyłość jest chorobą, którą trzeba bezwzględnie leczyć, ponieważ nieleczona zabija – dodaje Sekuła.

Przypomina, że konsekwencje choroby dotyczą nie tylko ciała, ale również zaburzają równowagę psychiczną, zabierają  radość, szczęście, nadzieję. 

Jak zatrzymać falę otyłości?

Najlepiej poszukać wsparcia u profesjonalistów. Tu z pomocą przychodzą psycholodzy, psychoterapeuci. Czasem wystarczy jedno spotkanie, innym razem wskazana jest psychoterapia, ale cel jest jeden: pomóc pacjentowi. Ważne, by wykonać pierwszy krok w kierunku leczenia otyłości, a następnie wytrwać w procesie leczenia i utrzymać jego efekty.

Psycholog ma towarzyszyć i wspierać chorego w drodze do zmiany 

Warto również korzystać ze wsparcia i rzetelnych źródeł informacji nt. leczenia otyłości, np. na grupach wsparcia czy stowarzyszeniach pacjenckich, a także na stronie www kampanii społecznej „W Nowym Kształcie”.

#WNowymKształcie
www.wnowymksztalcie.pl
www.facebook.com/wNowymKsztalcie/  
www.instagram.com/wnowymksztalcie/ 

Nadawca komunikatu: F2F Evolution

Uwaga! Za materiał opublikowany w Serwisie Zdrowie jako "komunikat" odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „nadawca komunikatu”. Wszystkie materiały opublikowane w Serwisie Zdrowie mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Odpowiednia dieta może być lekarstwem dla wątroby

    Badania sugerują, że odpowiednie interwencje dietetyczne mogą pomóc ograniczyć stłuszczenie wątroby, zmniejszyć stan zapalny i wspomóc regenerację komórek wątrobowych. Oczywiście do pewnego momentu - mówi dr n. biomed. Joanna Michalina Jurek z Zakładu Biostatystyki i Medycyny Translacyjnej, I Katedra Pediatrii, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Centrum Psychiatrii i Psychoterapii SpesMedica, Piotrków Trybunalski.

  •  PAP/Andrzej Lange

    Jak uniknąć chaosu żywieniowego w cukrzycy

    Nie tylko farmaceutyki czy aktywność fizyczna wpływają na poziom glikemii. Nie mniejsze znaczenie ma jedzenie. Jak uniknąć chaosu w przygotowywaniu posiłków, wybrać wartościowe produkty oraz co sprawdzi się jako „plan B” – tłumaczy Baszar El-Helou, psychodietetyk, ekspert Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH–PIB.

  • Adobe Stock

    Zdrowa dieta w chorobie nowotworowej jest inna niż wtedy, gdy jesteśmy zdrowi

    Dorosła osoba przeciętnie potrzebuje ok. 20–25 kcal na 1 kg masy ciała dziennie, podczas gdy pacjent z nowotworem, w zależności od jego rodzaju, potrzebuje dziennie od 25 do 45 kcal na kg ciała. Nawet dwukrotnie może się zwiększyć zapotrzebowanie na białko. Tymczasem wciąż zbyt wiele osób w Polsce jest przekonanych, że w leczeniu raka pomogą diety eliminacyjne i suplementy w wysokich dawkach.

  • AdobeStock

    Zrozumienie pomaga zrzucać kilogramy

    Jako 30-latka ważyłam 128 kilogramów, co niosło ze sobą liczne powikłania, m.in. depresję, bezsenność, nerwicę lękowa, chorobę Hashimoto, hiperinsulinemię, insulinooporność, nadciśnienie tętnicze. Ale dopiero, gdy w stanie zagrożenia życia trafiłam do szpitala, ktoś spojrzał na mnie nie jak na osobę z nadmierną masą ciała, ale jak na pacjentkę. Wreszcie otrzymałam diagnozę i prawdziwą pomoc – mówi Ewelina Michalik, mama trojga małych dzieci.

NAJNOWSZE

  • PAP/Marcin Obara

    Pacjent to nie klient, czyli o odmienności rynku zdrowia od rynku np. herbaty

    Na rynku opieki zdrowotnej konkurencja nie działa tak, jak na rynku innych dóbr i usług. O tej specyfice, o tym, jak reagują placówki medyczne w zależności od tego, jaki model finansowania zostanie wybrany, a także o ograniczeniach dostępnych rankingów lekarzy, opowiada Maria Libura, dr nauk medycznych i nauk o zdrowiu.

  • Forum Zdrowia Kobiet 2026: połączone perspektywy gwarancją skutecznych rozwiązań

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • Czy turbiny wiatrowe szkodzą zdrowiu?

  • Rośnie liczba przypadków róży

  • Czy chatbot może uzależniać?

  • AdobeStock

    Paląc e-papierosy wciąż narażasz się na raka płuca

    Osoby, które przerzucają się z palenia tytoniu na e-papierosy, nadal są narażone na ryzyko raka płuca – dowiedli naukowcy z Korei Południowej. To zła informacja dla tych, którzy wapowanie uznają za alternatywę dla faktycznego rzucenia palenia.

  • Aplikacja Nieamputuj.pl wspiera diagnozę stopy cukrzycowej

  • Medstudent i nursygirl w skrubsach

Serwisy ogólnodostępne PAP