Diagnoza: rak. Co warto zrobić przed podjęciem leczenia

Diagnozę raka stawia się w Polsce średnio u czterystu osób dziennie. Zanim rozpoczną leczenie, zwykle mija od kilku dni do nawet tygodni, które można wykorzystać na zwiększenie szans powodzenia terapii. Dowiedz się, jak ten czas wykorzystał wybitny profesor onkologii, który zachorował na chłoniaka. Wykrytego w zaawansowanym stadium.

Fot. PAP/P. Werewka
Fot. PAP/P. Werewka

Właśnie ukazała się jego fascynująca książka o tym, jak dowiedział się o swojej chorobie i zapiski z czasu leczenia. Mowa o publikacji „Zatrzymane w biegu”, a autorem jest znany nie tylko w Gdańsku prof. Jacek Jassem z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Książka, która powstała dzięki prowadzonym przez lekarza zapiskom w czasie diagnozowania i leczenia, może być niezwykle przydatną lekturą dla onkologicznych pacjentów i ich rodzin.

Rak to nie wyrok, leczenie to nie walka

To może zakrawać na ironię losu, że akurat ktoś taki, jak prof. Jassem, który niemal całe swoje życie poświęcił onkologii, boryka się ze złośliwym nowotworem. I to w zaawansowanym stadium. Profesor całą ścieżkę diagnostyczną i terapeutyczną przeszedł w Polsce, choć miał oferty leczenia się za granicą. 

Co zrobił, kiedy okazało się, że choruje na chłoniaka?

  • Poinformował wielu ludzi o diagnozie: „Wieczorem wysyłam kilkuset znajomym z kraju i zagranicy mail z tematem Bad news. Nie chcę, aby moja choroba stała się tematem tabu i przedmiotem szeptanych plotek. Zawsze przekonywałem, że nowotwory trzeba traktować tak jak wszystkie inne choroby, bez fałszywego wstydu czy taniej sensacji” – pisze w dzienniku. Rezultat mejla był spektakularny – wyrazy otuchy i wsparcia z całego świata. Towarzyszyły mu przez cały czas. Bliscy profesora, jego bliżsi i dalsi przyjaciele i znajomi to także nietuzinkowi i ujmujący bohaterowie jego książki.
  • Podjął decyzję o tym, że zaprzestanie na razie cotygodniowej gry w siatkówkę i
    Fot. PAP

    Czosnek leczy raka? Nie! Weryfikuj informacje!

    Diagnoza: „rak” sprawia, że szukamy wiadomości o metodach jego leczenia. Internet „pomaga” - można znaleźć wiele rzekomo cudownych recept na raka, np. stosowanie czosnku czy hipertermii. Jest gdzie sprawdzić wiarygodność takich metod.

    koszykówkę. „Gra to jednak pewne ryzyko, bo często wracam z tych meczów nieźle poturbowany” – wyjaśnia.
  • Podjął decyzję, że nie zrezygnuje jednak z aktywności fizycznej – porannej półgodzinnej gimnastyki i chodzenia nie mniej niż 10 tysięcy kroków dziennie. Trzymał się tego postanowienia.
  • Postanowił, że zrezygnuje z niektórych wcześniejszych zobowiązań, ale nie ze wszystkich. Profesor przez cały czas swojej choroby pracował w klinice, redagował i pisał artykuły naukowe, brał udział w różnych spotkaniach itp.
  • Odwołał najbliższe wyjazdy zagraniczne i zrezygnował z zaplanowanego remontu domu. „Taki remont to zawsze ogromny bałagan i kurz, a nie wiadomo, jak będę się czuł za miesiąc czy dwa” – wyjaśnia.
  • Zmienił dietę. „Zaczynam leczenie i muszę się odżywiać bardziej kalorycznie. Raczej nie ma ryzyka, że utyję” – pisze. Przygotował się na to, że w pierwszym tygodniu chemioterapii po podaniu pierwszego cyklu będzie unikał surowych warzyw i owoców, stopniowo wprowadzał nabiał, a ze względu na ryzyko zakażeń grzybiczych zrezygnuje z jedzenia serów pleśniowych, winogron czy orzechów. W trakcie leczenia profesor współpracował z dietetyczką kliniczną, by dostosować jadłospis do swojego stanu. W ogóle nie pił alkoholu.
  • Udał się do dentysty. „W trakcie głębokiej immunosupresji (osłabienia układu odpornościowego – przyp. red.) towarzyszącej chemioterapii jama ustna może być źródłem groźnych zakażeń” – wyjaśnia. Profesor poddał się zatem m.in. higienizacji jamy ustnej (zwykle to usunięcie płytki nazębowej i osadu na zębach). Zapewne, gdyby miał próchnicę, wyleczyłby ją zanim przystąpił do leczenia onkologicznego – próchnica może być także źródłem groźnych ogólnoustrojowych zakażeń.
  • Zaszczepił się. Ponieważ był zaszczepiony przeciwko grypie i wirusowemu zapaleniu wątroby, nie musiał tych szczepień powtarzać.Ale pozostały pneumokoki. Poddał się temu szczepieniu, które chroniło go m.in. przed groźnym zapaleniem płuc czy ucha.
  • Poszedł na konsultację do psychiatry. Początkowo przyjmował leki przez niego
    Fot. PAP/ P.Werewka

    Nowotwory - siedem sygnałów ostrzegawczych

    Dzięki współczesnej medycynie znaczną część chorób nowotworowych można wyleczyć - o ile tylko wykryje się je na wczesnym etapie rozwoju. Dlatego kluczową sprawą jest samoobserwacja i wiedza na temat wczesnych objawów raka. Sprawdź czy je znasz!

    zalecone. Profesor onkologii także może odczuwać lęk w obliczu potencjalnie śmiertelnego nowotworu.
  • Dokładnie posprzątał swój gabinet w klinice, by zminimalizować ryzyko infekcji. Takim infekcjom sprzyja np. gromadzący się w papierach kurz.
  • Podczas leczenia, w sytuacjach, gdy podróżował pociągiem czy samolotem, nosił antybakteryjną maseczkę - a było to jeszcze na dwa lata przed pandemią COVID-19.

Profesor nie prowadził zapisków z zamiarem ich publikacji w formie książki – udostępniał je na bieżąco rzeszy życzliwych ludzi, którzy przez cały czas choroby w przejmująco wrażliwy i piękny sposób go wspierali. Nie zawsze miał po prostu siłę i możliwość odpowiadania na ich zapytania. W czasie choroby nie zaniedbał ani pracy, ani relacji z innymi ludźmi i dbał o wypoczynek. Nigdy nie skorzystał z jakichkolwiek alternatywnych metod „leczenia” i stosował się ściśle do zaleceń kolegów po fachu, którzy go leczyli.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Źródło: Jacek Jassem: Zatrzymane w biegu, Wydawnictwo REGION i Gdański Kantor Wydawniczy, 2020.
 

Autorka

Justyna Wojteczek

Justyna Wojteczek - Pracę dziennikarską rozpoczęła w Polskiej Agencji Prasowej w latach 90-tych. Związana z redakcją społeczną i zagraniczną. Zajmowała się szeroko rozumianą tematyką społeczną m.in. zdrowiem, a także polityką międzynarodową, również w Brukseli. Była też m.in. redaktor naczelną Medical Tribune, a później także redaktor prowadzącą Serwis Zdrowie. Obecnie pełni funkcję zastępczyni redaktora naczelnego PAP. Jest autorką książki o znanym hematologu prof. Wiesławie Jędrzejczaku.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock/digicomphoto

    Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

    Osoby wracające z tropików i mające objawy chorobowe powinny być prowadzone przez ośrodki kliniczne. Malaria to pierwsza choroba, która powinna przyjść lekarzowi do głowy, gdy pacjent wraca z Afryki. Na dzień dobry powinno się wykonać diagnostykę potwierdzającą lub wykluczającą tę chorobę – twierdzi prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • Rozmawiajmy szczerze z dzieckiem o śmierci

  • Sylkistyna i rezylastyna – nowe białka z polskiego laboratorium

  • Szybki test diagnozujący endometriozę

  • Adobe

    Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

    W Polsce rośnie liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). W odróżnieniu od boreliozy, przeciwko KZM można się zaszczepić. Specjaliści zachęcają do immunizacji, bo choroba może mieć dramatyczny przebieg. A roznoszących KZM kleszczy, ze względu na ciepłe zimy, jest coraz więcej. 

  • Nadmiar soli sprzyja nie tylko nadciśnieniu i chorobom nerek

  • Czego nie wiecie o wit. B