Jakie jest prawidłowe ciśnienie krwi? Interpretacja wyników (komunikat)

Z nadciśnieniem zmaga się znaczna część polskiego społeczeństwa. Niektórzy nawet nie mają świadomości tego problemu, ponieważ nie monitorują ciśnienia regularnie. Jeśli już jednak zdecydujesz się na dokonanie pomiaru, warto znać optymalne wartości. Sprawdź, jakie jest prawidłowe ciśnienie krwi i dowiedz się, kiedy należy udać się do specjalisty.

Fot. AdobeStock
Fot. AdobeStock

Ciśnienie tętnicze pozwala określić, z jaką siłą płynąca krew wywiera nacisk na ściany tętnic. Dzięki temu, że krew wypełnia tętnice pod określonym ciśnieniem, może ona swobodnie płynąć i zaopatrywać narządy w tlen oraz niezbędne składniki odżywcze.

Ciśnienie skurczowe a ciśnienie rozkurczowe - co to oznacza?

Ciśnienie krwi jest zmienne - waha się między wartością maksymalną a minimalną. I właśnie te skrajne wartości określa się mianem ciśnienia skurczowego i rozkurczowego.

  • Ciśnienie skurczowe - wartość maksymalna, gdy nowa fala krwi płynie z serca i dociera do naczyń.
  • Ciśnienie rozkurczowe - wartość minimalna, pomiędzy falami [1].

Warto przy tym podkreślić, że wartości te zmieniają się nieustannie, co zapewnia organizmowi pewną równowagę.

Prawidłowe ciśnienie krwi - obowiązujące normy

Prawidłowe ciśnienie krwi nie powinno przekraczać wartości 140/90 mm Hg - wyniki powyżej tych wartości wskazują na nadciśnienie tętnicze. Należy jednak mieć świadomość, że klasyfikacja ciśnienia tętniczego jest bardziej złożona - obejmuje:

  • ciśnienie optymalne - <120/80 mm Hg,
  • ciśnienie prawidłowe - 120-129/80-84 mm Hg,
  • ciśnienie wysokie prawidłowe - 130-139/85-89 mm Hg.

W przypadku wartości wyższych mówi się o:

  • nadciśnieniu tętniczym 1. stopnia – 140-159/90/99 mm Hg,
  • nadciśnieniu tętniczym 2. stopnia - 160-179/100-109 mm Hg,
  • nadciśnieniu tętniczym 3. stopnia - ≥180/ ≥110 mm Hg [2].

Czy to już nadciśnienie?

Zdecydowałeś się na przeprowadzenie domowego pomiaru ciśnienia tętniczego i zaskoczył cię wynik wskazujący na nadciśnienie tętnicze? Spokojnie, rozpoznania nadciśnienia - niezależnie od jego stopnia - nie dokonuje się w oparciu o pojedynczy pomiar wykonany samodzielnie.

Chorobę diagnozuje się w oparciu o kilkakrotnie wykonane pomiary ciśnienia krwi - z zachowaniem kilkudniowych lub kilkutygodniowych odstępów czasu [3]. Zwykle koniecznością jest przeprowadzenie badania w gabinecie lekarskim.

Warto przy tym podkreślić, że istnieje zjawisko tzw. nadciśnienia białego fartucha. Objawia się ono podwyższonym ciśnieniem tętniczym podczas pomiarów gabinetowych, a prawidłowym ciśnieniem podczas pomiarów domowych. Jest też tzw. nadciśnienie ukryte, które objawia się podwyższonym ciśnieniem w pomiarach samodzielnych przy utrzymaniu właściwych wartości przy pomiarach gabinetowych.

Jeżeli nie masz pewności, czy uzyskane wyniki są prawidłowe, należy skonsultować się z lekarzem.

Jak uzyskać wiarygodne wyniki?

Czy wiesz, że wiarygodność wyników zależy w dużej mierze od prawidłowego wykonania pomiaru? O czym należy zatem pamiętać?

  • Do pomiaru ciśnienia tętniczego zabierz się po ok. 5-minutowym odpoczynku.
  • Ciśnienie należy mierzyć wyłącznie w pozycji siedzącej - koniecznością jest przyjęcie wygodnej pozycji, z plecami opartymi o krzesło i stopami dotykającymi podłoża.
  • Pomiar nie może być bezpośrednio poprzedzony posiłkiem. Nie zaleca się także palenia papierosów czy picia kawy.
  • Jeśli ciśnienie mierzysz pierwszy raz, badanie należy przeprowadzić na obu ramionach. Kolejny pomiar trzeba wykonać na tym ramieniu, na którym ciśnienie tętnicze było wyższe. Jeśli różnice nie są zauważalne, wówczas zaleca się założyć mankiet na ramię ręki niedominującej [4].

Zbyt wysokie ciśnienie - co dalej?

Kilkakrotnie powtarzane pomiary potwierdziły zbyt wysokie ciśnienie tętnicze? Leczenie farmakologiczne wcale nie musi być koniecznością - najczęściej wystarczy modyfikacja nawyków żywieniowych.

Podstawą jest ograniczenie spożycia soli w diecie. Badania wykazały, że zmniejszenie spożycia soli kuchennej do wartości 5 g dziennie może przyczynić się do obniżenia ciśnienia skurczowego u osób z nadciśnieniem średnio o 4-5 mm Hg [5].

Podwyższone ciśnienie tętnicze wcale nie skazuje cię na nadciśnienie. Musisz jednak zmienić swój styl życia na zdrowszy.

[1] https://www.mp.pl/pacjent/nadcisnienie/informacje/cisnienie_nadcisnienie/58697,co-to-jest-cisnienie-tetnicze-krwi

[2] https://www.mp.pl/interna/chapter/B16.II.2.20.

[3] https://www.mp.pl/pacjent/nadcisnienie/informacje/cisnienie_nadcisnienie/58698,nadcisnienie-tetnicze

[4] https://www.mp.pl/pacjent/badania_zabiegi/58699,jak-mierzyc-cisnienie-tetnicze

[5] Analiza spożycia soli kuchennej u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym.

Źródło komunikatu: optymalnewybory.pl

Uwaga! Za materiał opublikowany jako "informacja prasowa" w Serwisie Zdrowie odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji prasowej”. Wszystkie materiały opublikowane w Serwisie Zdrowie mogą być bezpłatnie wykorzystywane przez media.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Migrena to nie choroba księżniczek

    Migrena to poważna choroba neurologiczna, a nie fanaberia, jak często się ją postrzega. Nie wystarczy zwykła tabletka przeciwbólowa, by ból przeszedł. Są już nowoczesne, skuteczne sposoby leczenia migreny. Przede wszystkim wiemy już, że należy leczyć ją profilaktycznie, najlepiej zaraz po rozpoznaniu, bo to prowadzi do zmniejszenia liczby i intensywności napadów migrenowych i pozwala wrócić do funkcjonowania.

  • Chirurgia odleżyn – niszowy temat

  • Jeśli doświadczasz przemocy zadzwoń na Niebieską Linię. Otrzymasz realną pomoc.

  • Czy masaż naprawdę pomaga ciału?

  • Rak szyjki macicy coraz rzadszy u młodych kobiet

  • AdobeStock

    WHO ostrzega przed Ebolą

    Światowa Organizacja Zdrowia uważa, że rozprzestrzeniający się wirus Ebola w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie jest „zagrożeniem zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”. Choć zdaniem WHO sytuacja nie spełnia jeszcze kryteriów „stanu wyjątkowego pandemii”, to wraz ze wzrostem liczby zachorowań, ponad 80 podejrzeniami zgonów i brakiem zatwierdzonej szczepionki, narastają obawy o skuteczność powstrzymania epidemii.

  • Zakażenie SARS-CoV-2 w ciąży raczej nie zwiększa ryzyka wad wrodzonych

  • Szczepienie mężczyzn przeciwko wirusowi HPV dwukrotnie zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworu głowy i szyi

Serwisy ogólnodostępne PAP