Gdy dużo siedzisz, lepsze częste przerwy niż regularne ćwiczenia

Naukowcy odkryli, że negatywne skutki długotrwałego siedzenia mogą być tak silne, że dojrzałe osoby, które przez większą część dnia siedzą, ale regularnie ćwiczą, mogą być i tak w grupie ryzyka różnych schorzeń, w tym - demencji. Lepiej robić sobie częste przerwy na ćwiczenia czy krótki intensywny spacer.

zdj. AdobeStock/DimaBerlin
zdj. AdobeStock/DimaBerlin

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, zebrali dane dotyczące prawie 50 000 mężczyzn i kobiet w wieku 60 lat i starszych, którzy w momencie przyłączenia się do badania nie cierpieli na demencję. Wyniki opublikowano w JAMA.

Za pomocą algorytmów sztucznej inteligencji, które potrafią interpretować odczyty z akcelerometru noszonego na nadgarstku, było możliwe określenie dokładnego czasu w ciągu dnia, kiedy badani się poruszali, siedzieli czy leżeli, ale nie spali. Następnie badacze sprawdzili ich stan zdrowia przez okres mniej więcej siedmiu lat, szukając zapisów w dokumentacji szpitalnej lub aktach zgonu zawierających informacje na temat jakiejkolwiek diagnozy demencji. Na koniec sprawdzili nawyki związane z siedzeniem i zdrowiem mózgu. Odkryli, że dłuższy czas spędzony w krześle czy fotelu był istotnie powiązany z wyższym ryzykiem wystąpienia demencji.

Wyliczono że ci, którzy siedzieli co najmniej 10 godzin dziennie, mieli o 8 proc. większe ryzyko wystąpienia u nich demencji w ciągu następnych siedmiu lat niż, gdyby siedzieli mniej niż 10 godzin.

Fot. PAP

Długie siedzenie powoduje problemy ze zdrowiem

Wielogodzinne, codzienne siedzenie zwiększa ryzyko różnych chorób i podnosi ogólne ryzyko przedwczesnego zgonu. W zminimalizowaniu tego problemu pomagają częste przerwy w pracy i odpowiednio duża dawka ruchu. Ale pomóc może nawet wiercenie się na krześle.

Już wcześniejsze badania wykazały, że ci, którzy siedzą niemal przez cały dzień, są bardziej podatni na choroby serca, otyłość, cukrzycę i inne choroby, a także umierają przedwcześnie w porównaniu z tymi, którzy często wstają i poruszają się.

Co gorsza – w badaniu zauważono, że nawet osoby, które regularnie ćwiczyły, ale i tak większość dnia spędzały w pozycji siedzącej, unieważniały sporą część oczekiwanych korzyści metabolicznych wynikających z podejmowanej aktywności fizycznej.
Badanie ma charakter obserwacyjny, zatem wychwytuje korelacje, a nie związki przyczynowo-skutkowe. Niemniej jednak wygląda na to, że codziennie warto często wstawać z krzesła czy kanapy, by pójść na krótki, ale intensywny spacer albo wykonać parę ćwiczeń rozciągających czy oporowych. Takie praktyki na pewno nie zaszkodzą, a jest bardzo duża szansa, że pomogą – oczom, mózgowi, mięśniom, sercu, naczyniom krwionośnym, płucom, jelitom i kręgosłupowi. Jak widać – same korzyści!

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe

    Nie musisz biegać

    Bieganie wydaje się oczywistym wyborem, gdy chcemy zadbać o zdrowie, kondycję czy schudnąć. Jednak nie każdy może, chce czy powinien biegać. Zresztą istnieje wiele alternatyw, które oferują porównywalne korzyści zdrowotne bez obciążania stawów i ryzyka kontuzji: nordic walking, slow jogging, marszobiegi czy trening funkcjonalny.

  • zdj. AdobeStock

    Złe nawyki w toalecie prowadzą do dysfunkcji

    Stres i pośpiech jaki towarzyszy nam we współczesnym życiu źle wpływają na dno miednicy. Dodatkowo znaczna część społeczeństwa praktykuje złe nawyki w toalecie. Te oraz inne czynniki powodują, że mięśnie dna miednicy pracują na zwiększonych obrotach. Są permanentnie przeciążone. Nauczyliśmy się funkcjonować w biegu i ta nasza ciągła gotowość do działania stopniowo nas oddala od pełnego odczuwania naszych ciał, zaburza jego świadomość i powoduje chroniczne napięcie mięśni. Często dzieje się to do tego stopnia, że w końcu „zapominamy”, jak to jest umieć się rozluźniać – mówi fizjoterapeutka uroginekologiczna Barbara Forczek-Iwon.

  • Adobe Stock

    Endoprotezy – od cementu po druk 3D i sensory

    Endoprotezy to jedno z najważniejszych osiągnięć współczesnej medycyny, łączące w sobie najnowsze zdobycze chirurgii oraz inżynierii biomedycznej, czerpiące też z technologii kosmicznych. Stałe implanty wszczepiane do wnętrza ciała mogą zastąpić nie tylko uszkodzone stawy lub kości, ale nawet zniszczoną chorobą krtań czy drogi żółciowe

  • Adobe

    Haluksy to trójwymiarowa deformacja

    Haluksy, zwane też koślawymi paluchami to jedna z najczęstszych deformacji stóp. Choć często kojarzą się głównie z charakterystycznym „guzkiem” po przyśrodkowej stronie stawu palucha, w rzeczywistości stanowią złożoną, trójwymiarową wadę, której mechanizm powstawania wciąż jest obiektem badań i debat w środowisku ortopedycznym. 

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock/digicomphoto

    Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

    Osoby wracające z tropików i mające objawy chorobowe powinny być prowadzone przez ośrodki kliniczne. Malaria to pierwsza choroba, która powinna przyjść lekarzowi do głowy, gdy pacjent wraca z Afryki. Na dzień dobry powinno się wykonać diagnostykę potwierdzającą lub wykluczającą tę chorobę – twierdzi prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • Rozmawiajmy szczerze z dzieckiem o śmierci

  • Sylkistyna i rezylastyna – nowe białka z polskiego laboratorium

  • Szybki test diagnozujący endometriozę

  • Adobe

    Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

    W Polsce rośnie liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). W odróżnieniu od boreliozy, przeciwko KZM można się zaszczepić. Specjaliści zachęcają do immunizacji, bo choroba może mieć dramatyczny przebieg. A roznoszących KZM kleszczy, ze względu na ciepłe zimy, jest coraz więcej. 

  • Nadmiar soli sprzyja nie tylko nadciśnieniu i chorobom nerek

  • Czego nie wiecie o wit. B