Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Autorka: Klaudia Torchała
W Europie dostępność większości powszechnie używanych narkotyków jest wysoka. Pojawiają się jednak nowe substancje o dużej sile działania, które mogą powodować poważniejsze szkody zdrowotne. Wiedza na ich temat u osób je zażywających, jak i naukowców jest ograniczona. Szczególnie ryzykowne jest to w przypadku politoksykomanii – wynika z raportu Agencji Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA).
Zjawisko produkcji, sprzedaży i uzależnienia od narkotyków (substancji psychoaktywnych) stało się bardzo złożone. Dlatego Agencja Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA) nie tylko monitoruje sytuację, ale również aktywnie przeciwdziała i wspiera krajowe strategie walki z nielegalnym substancjami (np. używaniem fentanylu w Bułgarii, gdzie w latach 2024–2025 umarło z tego powodu ponad 100 osób).
– W tym momencie nie tylko monitorujemy sytuację, ale też przewidujemy, ostrzegamy, reagujemy i gromadzimy wiedzę – zaznaczyła Joanna de Morais z Agencji Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA) podczas wystąpienia prezentującego „Europejski raport narkotykowy 2026. Tendencje i osiągnięcia”.
Jednocześnie przypomniała, że agencja m.in. przeprowadza ocenę zagrożeń zdrowia i bezpieczeństwa w kontekście rynku narkotykowego, wprowadza nowy, europejski system powiadamiania o zagrożeniach, tworzy sieć laboratoriów kryminalistycznych i toksykologicznych, monitoruje prekursory, czyli substancje chemiczne, które mają legalne zastosowanie do produkcji leków, ale mogą być też wykorzystywane do wytwarzania narkotyków (np. efedryna do produkcji metamfetaminy, bezwodnik octowy – heroiny).
Ekspertka wskazała, że pojawianie się sfałszowanych produktów leczniczych, integracja nielegalnych rynków narkotyków, nowe syntetyczne substancje, czyli produkowane chemicznie w laboratoriach np. opioidy (naturalne: morfina, kodeina, syntetyczne: heroina, fentanyl, czyli proszki lub tabletki opioidowe), syntetyczne i półsyntetyczne kannabinoidy zawarte w płynach do e-papierosów, ale też łączenie naturalnych produktów konopi indyjskich z różnymi związkami syntetycznymi to nowe wyzwanie, niosące zagrożenie dla indywidualnego użytkownika i zdrowia publicznego. Jednym z narzędzi wspierającym walkę z dynamicznie zmieniającym się rynkiem narkotykowym jest tzw. system wczesnego ostrzegania.
– Na podstawie tych danych widzimy, że w zeszłym roku pojawiło się 50 substancji nigdy wcześniej nie widzianych na europejskim rynku narkotykowym. To jest mniej więcej jedna substancja tygodniowo. Już w tym momencie monitorujemy poprzez ten system ponad 1050 substancji psychoaktywnych – podkreśliła Joanna de Morais.
EUDA w raporcie zwraca uwagę, że nowe substancje o dużej sile działania w mieszankach narkotycznych czy tabletkach zwiększają ryzyko zatruć i śmierci, szczególnie w sytuacji naprzemiennego lub równoległego stosowania różnych substancji odurzających czy pobudzających (politoksykomanii), ale też nieświadomego ich zażywania, bo nie wiadomo do końca, co mogą w sobie zawierać.
Nowe narkotyki to głównie katynony
Ekspertka wyliczyła, że w 2024 roku w krajach UE skonfiskowano rekordową ilość nowych substancji psychoaktywnych (NSP) – 55 ton. Były to głównie substancje z grupy katynonów - 44 tony, a także półsyntetycznych kannabinoidów (HHC) – 3,2 tony.
– W niektórych częściach Europy, szczególnie w Polsce, syntetyczne katynony ugruntowały swoją pozycję na rynku jako tańsza alternatywa dla innych stymulantów (narkotyków pobudzających, takich jak amfetamina i metamfetamina, kokaina – red.). Widzimy, iż następuje wzrost podaży, który jest napędzany zarówno importem z Indii, jak i produkcją – wyjaśniła ekspertka.
Zaznaczyła, że ostatnio wzrasta produkcja substancji Alfa PVP (alfa-pirolidynopentiofenon potocznie zwanej „flakka” czy „zombie”), która jest silniejszym rodzajem katynonów w porównaniu np. do mefedronu.
Katynony (dopalacze) to stymulanty, które używane są jako „narkotyki imprezowe”, ponieważ pobudzają układ nerwowy, zwiększają energię i wprawiają w stan euforii. Wpływają na chwilową poprawę koncentracji i wydajności. Zwane są potocznie „solami do kąpieli”. Wprowadzane są na światowy rynek jako zamiennik np. amfetaminy.
Rosnąca różnorodność przetworów konopi
Najbardziej jednak dostępnymi produktami na rynku jest susz (12 proc. THC) i żywica (24, 6 proc.) konopna stosowane do palenia, wapowania lub wytwarzania produktów spożywczych (np. ciasteczka z marihuaną). Niosą ze sobą ryzyko zatrucia, bo często osoby je zażywające nie mają pojęcia o tym, jakiego rodzaju kannabinoidy i ile w sobie zawierają. Niektóre nielegalne przetwory konopi zawierają silnie działające np. syntetyczne lub półsyntetyczne kannabinoidy (HHC i SSC).
W ostatnich 12 miesiącach, jak pokazuje raport, produkty z konopi zażywało ponad 15 proc. (15 mln) osób w wieku 15–34 lata.
Problem stanowi również rosnący przemyt przetworów konopnych do Europy z Kanady i Stanów Zjednoczonych, również tych zawierającą potencjalnie niebezpieczne pestycydy (ostrzeżenie wydane w listopadzie 2025 roku). Eksport z Ameryki Północnej stał się opłacalny m.in. z powodu „zmiany statusu prawnego, silnej konkurencji, nadprodukcji i niskich cen” na tamtych rynkach.
Produkty do waporyzacji – syntetyczne i półsyntetyczne kannabinoidy
Jeśli chodzi o problem związany z kannabinoidami, to głównie dotyczy on np. Czech i Słowacji, gdzie te produkty są „niezwykle łatwo dostępne”. Sprzedawane są np. w maszynach z innymi produktami spożywczymi. To ogromne wyzwanie w kontekście coraz bardziej popularnego wapowania (rówież nikotyny).
– W przynajmniej 18 państwach członkowskich doszło do przejęcia płynów do wapowania zawierających syntetyczne i półsyntetyczne kannabinoidy, czyli substancje niezwykle silnie działające. W wielu przypadkach użytkownicy tych substancji nie zdają sobie sprawy, co spożywają – podkreśla ekspertka.
Kokaina
Jeśli chodzi o sól chlorowodorku będącą wyciągiem koki z liści krasnodrzewu pospolitego, czyli kokainę, to raport wskazuje, że jej cena detaliczna spada, a czystość wzrasta. Przemycana jest w mniejszych przesyłkach niż do tej pory.
Kokainę zażywa się w postaci proszku (wciąganie nosem), rzadziej przez wstrzykiwanie. To narkotyk, który powoduje euforię i brak łaknienia. Silnie uzależnia. Z kolei z chlorowodorku kokainy wytwarzany jest tzw. crack, czyli proszek do palenia. Jak podkreśliła ekspertka, to narastający problem „w niektórych europejskich miastach, szczególnie jeżeli chodzi o grupy zmarginalizowane”.
– Jest to sytuacja napędzana wysoką dostępnością kokainy w Europie i łatwością lokalnego przekształcania kokainy w proszek – podsumowała ekspertka.
Narkotyki syntetyczne
Ekspertka odniosła się też do kolejnego wyzwania. Nawet zakaz wytwarzania jakieś substancji czynnej, którą nielegalnie używa się do produkcji narkotyków, nie jest skuteczny, bo szybko w to miejsce pojawia się nowa. Nielegalne laboratoria szybko przestawiają się na produkowanie nowych substancji, zmieniają się tylko prekursory. W Unii Europejskiej wzrasta również spożycie metamfetaminy w związku ze wzrostem jej produkcji i przemytem.
– Jeżeli spojrzymy na konfiskaty metamfetaminy, to w Unii Europejskiej potroiły się. Analizując badania wód ściekowych, obserwujemy, że prawie w połowie miast (37 na 80 – red.) objętych tym badaniem, odnotowano w nich wzrost metabolitów metamfetaminy – zaznaczyła ekspertka.
Ketamina – psychodelik, który uszkodzić może pęcherz
Ketamina to substancja stosowana w lecznictwie, ale też rekreacyjnie. Legalnie produkowana jest w Indiach, z których jest przekierowywana na europejskie rynki. Zażywanie niezgodne z zaleceniami medycznymi wiąże się z ryzykiem wystąpienia powikłań urologicznych, w tym uszkodzeń pęcherza moczowego. Ekspertka zaznaczyła, że produkty lecznicze często stosowane są bez wskazań lekarskich. Pojawiają się też nowe leki, np. pochodne benzodiazepin, które nie zostały w ogóle dopuszczone do obrotu, a sprzedawane są jako legalne alternatywy.
„Benzodiazepiny są syntetycznymi związkami przeznaczonymi do objawowego, krótkotrwałego leczenia stanów lękowych, bezsenności i niektórych innych zaburzeń psychicznych (np. zespołów abstynencyjnych) i neurologicznych (napady drgawkowe). Benzodiazepin należy używać wyłącznie ze wskazań lekarskich (tylko na receptę) w najmniejszych działających dawkach i przez najkrótszy możliwy czas. Benzodiazepin nie powinno się używać dłużej niż przez miesiąc w leczeniu zaburzeń lękowych i 2 tygodnie w leczeniu bezsenności” – wyjaśniają na stronie eksperci Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Heroina – najpowszechniejszy opioid w Europie
Heroina wciąż pozostaje najczęściej zażywanym, nielegalnym opioidem w Europie.
– Pomimo zakazu przetwarzania i przetwórstwa opium w Afganistanie, widzimy, iż producenci afgańscy faworyzują rynek europejski i wysyłają do nas produkt premium. Natomiast gorsze rodzaje produktów trafiają na inne światowe rynki. Widzimy również wzrost innych źródeł produkcji z Pakistanu i Mjanmy. Jednocześnie pojawiają się nowe, silnie działające syntetyczne opioidy, kiedyś zdominowane przez pochodne fentanylu, do niedawna nitazeny np. metonitazen, protonitazen, a obecnie opioidów z grupy orfin (cychlorfina i spirochlorfina) – podkreśliła ekspertka. Dodała, że Komisja Europejska ma wkrótce podjąć decyzję, czy te substancje powinny zostać objęte zakazem na poziomie europejskim.
W raporcie podano, że w 2024 roku w UE zmarło 7,6 tys. osób z powodu zażywania narkotyków, a w 70 proc. przypadków śmiertelnych zgłoszonych przedawkowań wykryto opioidy, w tym heroinę, w połączeniu z innymi substancjami. 22 proc. osób, które podjęło leczenie uzależnienia w 2024 roku, deklarowało uzależnienie od opioidów.
Przemyt narkotyków w Europie
Organizacje przestępcze szybko adaptują się do nowych warunków. Do tej pory przemyt narkotyków, jak zauważyła ekspertka, prowadził główne przez porty europejskie, ale obecnie metody i szlaki szybko się zmieniają. Pojawiają się nowe zaawansowane metody ukrywania narkotyków i substancji chemicznych służących do ich wyrobu. Jednocześnie rośnie liczba przeładunków z użyciem różnych jednostek pływających. Wzrasta przemoc związana z handlem narkotykami; zastraszenia, pobicia, zabójstwa. Zaznaczyła też, że organizacje przestępcze rekrutują „młode osoby z grup ryzyka, żyjące w społecznościach zmarginalizowanych i znajdujących się w trudnej sytuacji społeczno-ekonomicznej”. To wszystko stanowi ogromne wyzwanie dla organów ścigania i służb celnych.
– Są to zjawiska niezwykle trudne do monitorowania, ale też pokazujące, iż zjawisko narkotyków to nie tylko kwestia zdrowia indywidualnego, publicznego, ale także kwestia bezpieczeństwa – podkreśla ekspertka.
Agencja Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA) zastąpiła Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (IMCDA), które powstało w 1993 roku. Współpracuje z partnerami międzynarodowymi, unijnymi i krajowymi punktami kontaktowymi. W Polsce takim punktem jest Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom w ramach sieci Reitox, która „gromadzi i przekazuje zharmonizowane i ujednolicone informacje dotyczące zjawiska narkomanii w całej Europie”.