Niektóre konserwanty mogą wiązać się z większym ryzykiem chorób

Trzy duże badania oparte na danych z tej samej francuskiej kohorty (NutriNet-Santé) wskazały, że spożycie niektórych konserwantów można powiązać z ryzykiem groźnych chorób. Wyniki nie pozwalają póki co stwierdzić, że te dodatki są przyczyną wskazanych schorzeń, ale naukowcy zalecają stawianie na żywność niskoprzetworzoną.

PAP/Darek Delmanowicz
PAP/Darek Delmanowicz

Spożycie niektórych konserwantów korelowało z ryzykiem nowotworów

W badaniu opisanym na łamach periodyku „The BMJ” naukowcy przeanalizowali dane ponad 105 tys. osób w wieku średnio 42 lat, obserwowanych przeciętnie przez 7,6 roku. W tym czasie rozpoznano w tej grupie ponad 4 tys. przypadków nowotworów. Badacze ocenili przy tym spożycie 58 substancji o działaniu konserwującym, korzystając z wielokrotnie wypełnianych dzienniczków żywieniowych, danych o konkretnych produktach i ich składzie. Znaleźli kilka niepokojących korelacji. 

Większe spożycie konserwantów niebędących przeciwutleniaczami wiązało się z wyższym o 16 proc. ogólnym ryzykiem rozwoju nowotworu, w tym o 22 proc. wyższym ryzykiem raka piersi. Wyższe spożycie sorbinianu potasu wiązało się z o 14 proc. wyższym wskaźnikiem ryzyka nowotworów ogółem i o 26 proc. wyższym ryzykiem raka piersi. Większe spożycie siarczynów wiązało się z wyższym o 12 proc. ogólnym ryzykiem pojawienia się nowotworów. 

Wysoką konsumpcję azotynu sodu powiązano natomiast z wyższym o 32 proc. ryzykiem raka prostaty. Azotan potasu korelował z większym o 13 proc. ogólnym ryzykiem raka oraz wyższym o 22 proc. zagrożeniem rakiem piersi. Większe spożycie octanów wiązało się z wyższym o 15 proc. ogólnym ryzykiem pojawienia się nowotworu, a erytorbinian sodu wiązał się z wyższym o 12 proc. ogólnym ryzykiem zachorowania na nowotwór i o 21 proc. większym zagrożeniem rakiem piersi. 

Warto dodać, że większość z 17 indywidualnie przebadanych konserwantów nie wykazała związku z rakiem. 

„W tej dużej prospektywnej kohorcie zaobserwowano wiele dodatnich związków między spożyciem powszechnie stosowanych w żywności przetworzonej konserwantów a wyższą zapadalnością na nowotwory ogółem oraz na raka piersi i prostaty” – podsumowują autorzy pracy. „Jeśli wyniki te zostaną potwierdzone, mogą przemawiać za ponowną oceną przepisów regulujących stosowanie tych dodatków przez przemysł spożywczy, tak aby lepiej chronić konsumentów. Do tego czasu uzyskane przez nas rezultaty wspierają zalecenia, by wybierać świeżo przygotowaną, jak najmniej przetworzoną żywność” – dodają eksperci.

PAP/Albert Zawada

Etykieta żywności – drogowskaz dla zdrowia. Jak ją czytać?

Konserwanty a ryzyko cukrzycy

Kolejna analiza ponad 108 tys. osób z tej samej kohorty sprawdzała związki między spożyciem konserwantów i rozwojem cukrzycy typu 2. Jak zanotowali naukowcy, 12 powszechnie stosowanych konserwantów było związanych z wyższą zapadalnością na cukrzycę. Badacze wymieniają sorbinian potasu, pirosiarczyn potasu, azotyn sodu, kwas octowy, cytrynowy i fosforowy, octany sodu, propionian wapnia, askorbinian sodu, alfa-tokoferol, erytorbinian sodu oraz ekstrakty z rozmarynu. 

„To obszerne prospektywne badanie kohortowe wykazało związki między narażeniem na kilka konserwujących dodatków do żywności a większą częstością występowania cukrzycy typu 2. Wyniki te mogą mieć istotne znaczenie dla zdrowia publicznego, ponieważ konserwanty są powszechnie stosowane w bardzo wielu produktach spożywczych i napojach” – piszą naukowcy w pracy opublikowanej na łamach magazynu „Nature Communications”. 

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Przetworzone jedzenie to porażka

Przez ostatnie 50 lat byliśmy poddawani eksperymentowi, który całkowicie się nie powiódł. Zakładał on, że przetworzone jedzenie jest lepsze od prawdziwego – pisze na łamach „JAMA Pediatrics” dr Robert H. Lustig, znany amerykański endokrynolog dziecięcy z University of California w San Francisco.

„Nasze rezultaty przemawiają za ponowną oceną bezpieczeństwa tych dodatków oraz wspierają zalecenia, aby konsumenci wybierali świeżą i jak najmniej przetworzoną żywność oraz, jeśli to możliwe, ograniczali zbędne dodatki do żywności” – stwierdzają badacze.

Konserwanty a ciśnienie i choroby krążeniowe

W projekcie badawczym obejmującym 112 tys. osób naukowcy sprawdzali natomiast zależności między spożyciem konserwantów a ryzykiem nadciśnienia. Zauważyli, że większe spożycie konserwantów niebędących przeciwutleniaczami wiązało się z częstszym o 29 proc. występowaniem nadciśnienia tętniczego. Jednocześnie ryzyko chorób sercowo-naczyniowych było wyższe o 16 proc. Z kolei większe spożycie konserwantów o działaniu przeciwutleniającym było związane z częstszym występowaniem nadciśnienia o 22 proc. 

„To duże prospektywne badanie kohortowe wykazało liczne związki między narażeniem na powszechnie spożywane konserwujące dodatki do żywności, od dawna uznawane za bezpieczne w świetle obowiązujących przepisów, a większą częstością występowania nadciśnienia tętniczego lub chorób sercowo-naczyniowych, w tym incydentów naczyniowo-mózgowych oraz choroby wieńcowej. Wyniki te mogą mieć istotne znaczenie dla zdrowia publicznego, ponieważ konsumenci są narażeni na te związki za pośrednictwem tysięcy produktów spożywczych i napojów. Rezultaty wymagają potwierdzenia w innych badaniach epidemiologicznych, a także dalszych badań eksperymentalnych, które pozwolą wyjaśnić mechanizmy potencjalnego niekorzystnego wpływu tych substancji na układ sercowo –naczyniowy i ryzyko nadciśnienia” – stwierdzają autorzy badania przedstawionego na łamach „European Heart Journal”. 

AdobeStock/konik60

Do czego potrzebne są nam kwasy omega 3

Korzystny wpływ kwasów omega 3 na organizm jest potwierdzony klinicznie. Ponieważ obecne są w każdej komórce organizmu są istotne dla osób w każdym wieku – począwszy od okresu prenatalnego do późnej starości.

„W zapobieganiu nadciśnieniu i chorobom sercowo-naczyniowym ważne jest nie tylko spożywanie odpowiednich ilości owoców i warzyw, ryb, roślin strączkowych oraz błonnika, a także ograniczanie przetworzonego mięsa, soli itp. Wydaje się również korzystne wybieranie świeżych i jak najmniej przetworzonych wersji tych produktów – zgodnie z oficjalnymi zaleceniami francuskiego programu żywieniowego dla konsumentów i pacjentów” – kontynuują eksperci.

Oczywiście dodatki dopuszczone do stosowania w Unii Europejskiej przechodzą ocenę bezpieczeństwa, obejmującą m.in. ich potencjalny wpływ na organizm oraz poziom narażenia konsumentów. Regularnie prowadzone są także ponowne analizy dotyczące dopuszczonych już substancji. Z pewnością dobrym pomysłem będzie jednak słuchanie rady autorów nowych badań oraz licznych innych ekspertów zalecających stawianie na żywność jak najmniej przetworzoną.

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/EPA

    Soja w chorobach tarczycy

    Soja i produkty sojowe, które zawierają naturalne związki naśladujące działanie ludzkich hormonów estrogenowych (izoflawony), wiążą jod – pierwiastek konieczny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Mogą utrudniać wchłanianie leków w niedoczynności tego narządu, ale nie oznacza to, że trzeba zupełnie je z jadłospisu wykluczyć. Warto pamiętać, że soja szkodzi zarówno w nadmiarze i przy niedoborze jodu.

  • AdobeStock

    Skład i pora posiłków wpływają na późniejszy sen

    Jeśli ktoś chce się dobrze wysypiać, powinien zadbać o jakość tego, co ma na talerzu. Nie chodzi tylko o długofalowe przestrzeganie zdrowej diety – już skład posiłków danego dnia ma niebagatelny wpływ na jakość snu w nocy. Istotna jest również pora jedzenia.

  • PAP/Marek Delmanowicz

    Grzyby chronią komórki? Najbardziej obiecującym związkiem jest ergotionina

    W grzybach znajduje się wyjątkowy antyoksydant – ergotionina. Badania pokazują, że jest ona dobrze wchłaniana, aktywnie transportowana do tkanek i zdolna do neutralizowania reaktywnych form tlenu. Nie wiadomo jeszcze, czy przekłada się to bezpośrednio na mniejsze ryzyko chorób, ale jej potencjalne znaczenie dla ochrony komórek i zdrowego starzenia jest intensywnie badane.

  • AdobeStock

    Nie przekarmiaj niemowlęcia. Narażasz je na nadwagę.

    Jak zbadali europejscy naukowcy niemowlęta, które spożywały większe porcje pokarmów podczas karmienia uzupełniającego, miały większe ryzyko nadwagi w dzieciństwie. Większe porcje w wieku 6 miesięcy wiązały się z 136 proc. wyższym ryzykiem nadwagi w wieku 2 lat.

NAJNOWSZE

  • PAP

    Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

    Rodzice odgrywają jedną z ważniejszych ról w przekazywaniu wzorca picia alkoholu. To niewerbalne przyzwolenie dla dzieci. Kieliszek wina do kolacji czy toast wznoszony w ich obecności normalizują spożywanie alkoholu. Młodzi obserwatorzy wcześniej i częściej sięgają w takim przypadku po zakazany owoc. Dezaprobata picia działa ochronnie na dzieci.

  • Mammografia a USG piersi

  • Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

  • Soja w chorobach tarczycy

  • Twarze anemii

  • Społeczny jetlag u nastolatka może nasilać lęki

    Gdy zaczyna się rok szkolny i codzienny rytm wraca do „normy”, wielu nastolatków ma problem z porannym wstawaniem. W ciągu roku szkolnego uczniowie odliczają dni do weekendu, licząc, że odrobią brak snu z tygodnia. Tymczasem, jak pokazują najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców Uniwersytetu w Southampton w Wielkiej Brytanii, doświadczanie „społecznego jetlagu” (SJL), czyli rozbieżności w czasie snu w dni powszednie i weekendy, prawdopodobnie wiąże się ze zwiększonym lękiem.

  • Zdrowiej drzemać krócej?

Serwisy ogólnodostępne PAP