Cukrzyca i depresja często idą w parze

Co trzeci pacjent wchodzący do gabinetu diabetologa ma zaburzenia nastroju, a depresję – jak pokazują badania – rozpoznano u około 12 proc. pacjentów z cukrzycą typu 1 i prawie 20 proc. z cukrzycą typu 2. Szczególnie od tej pierwszej, insulinozależnej, nie ma wakacji – zauważa dr hab. n.med. Anna Jeznach-Steinhagen, specjalistka chorób wewnętrznych i diabetologii z Instytutu Matki i Dziecka.

Adobe Stock
Adobe Stock

Cukrzyca nie jest jedną chorobą. To wielki worek chorób metabolicznych, które polegają na zaburzeniu wydzielania insuliny przez trzustkę pod wpływem hormonów (cukrzyca ciążowa), nieprawidłowym wykorzystaniu insuliny wytwarzanej przez organizm (cukrzyca typu 2) czy jej braku na skutek całkowitego wyniszczenia komórek beta trzustki, odpowiadających za jej produkcję (cukrzyca typu 1). Od tego ostatniego typu cukrzycy „nie ma wakacji”, bo stanowi ogromne obciążenie psychiczne nie tylko dla pacjenta, ale też najbliższych. Poziom glikemii w tym przypadku trzeba stale monitorować – 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, by uniknąć zagrażającemu życiu i zdrowiu spadku cukru we krwi (hipoglikemii), ale też minimalizować hiperglikemie (wysoki cukier). 

– (Cukrzyca typu 1) to choroba nieprzewidywalna, bo na poziom cukru wpływa ponad 40 czynników, a my możemy tylko zmierzyć poziom cukru. Wiemy, że wysiłek fizyczny poziom cukru obniża. Stres, emocje będą poziom cukru podwyższały. Mamy jeszcze hormony, leki, fazy cyklu, infekcje, które też będą wpływać na jego poziom – powiedziała dr Monika Zamarlik, prezeska Federacji Diabetyków podczas spotkania prasowego poświęconego nowym rozwiązaniom, które ułatwiają kontrolę tej choroby. 

Dodała, że to choroba niezwykle obciążająca, która sprawia, że pacjent pozostaje w ciągłym napięciu. Gdy cukier przebija dopuszczalną normę, powinien on za każdym razem zareagować - przyjąć węglowodany czy podać korektę. To zdarza się kilka, a nawet kilkanaście razy w ciągu doby. To alarmy płynące z nowoczesnych urządzeń, słyszalne lub wyczuwalne (wibracje) przy zmianie trendu, ostrzeżenia przed hipo- lub hiperglikemią. To ciągła konieczność czuwania. Od choroby nie ma odpoczynku.

fot. fidaolga/Adobe Stock

Nie ma złych i dobrych emocji

Hipoglikemia - trzeba działać!

Jak przypominają eksperci Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, wartość alertowa hiperglikemii zaczyna się poniżej 70 mg/dl, gdy trzeba podać osobie z cukrzycą węglowodany proste, niezależnie od występowania objawów klinicznych. Natomiast za klinicznie istotną hipoglikemię przyjmuje się wartość mniejszą niż 54 mg/dl. Ciężka hipoglikemia (tutaj nie ma określonego progu stężenia glukozy), której towarzyszy ciężkie upośledzenie zdolności poznawczych, w tym ryzyko utraty przytomności czy drgawki, wymaga natychmiastowego wsparcia (np. podania glukagonu), także medycznego.

W tej chwili z pomocą przychodzą nowoczesne systemy ciągłego monitorowania (CGM) współpracujące z pompami insulinowymi czy penami. Sensory, bo o nich mowa, stały się nieocenione w przypadku cukrzycy. Pozwalają na bieżące odczyty stężenia glukozy we krwi, a niektóre nawet na jej predykcję (pokazują trend do 2 godzin). To zupełnie nowa era w terapii. Lekarka porównała tę technologię do nieprzerwanej akcji filmu, a nie tylko kilku zdjęć, jak to było w przypadku pomiarów glukometru, według których trzeba było ułożyć jego fabułę. 

P. Werewka/PAP

Wilczy apetyt, a dziecko chudnie: to może być „jedynka"

Pomimo tego, że dziecko je jak wilk, to - nie wiedzieć czemu - niknie w oczach. Pije wodę nie szklankami, ale butelkami. Ciągle biega do toalety, moczy się w nocy. Jest apatyczne i nie ma na nic siły. To może to być bardzo groźna autoimmunologiczna choroba z mylącą nieco nazwą - cukrzyca typu 1. Niewykryta w porę zagraża nawet życiu dziecka.

Obecnie to aplikacje, zegarki, coraz mniejsze pompy insulinowe, nawet bezdrenowe i inteligentniejsze urządzania. Ułatwiają podejmowanie decyzji terapeutycznych, częściej wyręczają pacjenta w wielu czynnościach. Nie musi on już nakłuwać palca kilkanaście razy dziennie i mierzyć glukozy glukometrem. Jednak główny cel terapii wciąż pozostaje niezmienny. 

– Gra toczy się o to, by pacjent miał jak najmniej hipo- i hiperglikemii. Jak najdłużej pozostawał w zakresie docelowym, przy jak najmniejszej zmienności (glikemii- red.) – przypomniała dr hab. n.med. Anna Jeznach-Steinhagen. 

Dlaczego wyrównanie glikemii jest tak istotne? 

Nieumiejętnie „zarządzana” cukrzyca równa się poważnym konsekwencjom zdrowotnym. To ryzyko rozwoju powikłań i chorób. Lista jest długa. Udar mózgu, retinopatia cukrzycowa, zaćma, jaskra, polineuropatia, zespół stopy cukrzycowej, choroba niedokrwienna serca czy zaburzenia kłębuszków nerkowych, przewlekła niewydolność nerek. Poza tym – jako choroba przewlekła, nieuleczalna, postępująca, a tak jest w przypadku cukrzycy typu 1 – stanowić może jedną z przyczyn zaburzeń nastroju czy depresji. Prowadzi do wypalenia. To wieczne zastanawianie się nad wartością węglowodanów dostarczanych w pożywieniu i napojach, kontrolowanie diety, odmierzanie posiłku, ważenie i przeliczanie, planowanie aktywności fizycznej z wyprzedzeniem itd. Lęk przed hipoglikemią czy hiperglikemią przykleja się do choroby od samego początku. Dlatego coraz częściej mówi się o zespole specjalistów prowadzących pacjenta, w którym dostrzega się ogromną rolę psychologa.

– Zawsze w diabetologii mówiliśmy, że 30 proc. pacjentów, czyli co trzeci wchodzący do gabinetu ma jakieś zaburzenia nastroju. To mogą być lęki, bezsenność, to może być depresja, to może być dystymia, czyli mniej wyrażone objawy depresyjne – wyliczała lekarka.

Jednocześnie zaznaczyła, że jeśli pacjent nie jest dobrze wyrównany pod względem stężenia glukozy we krwi, to warto wysłać go do psychologa. Tym bardziej, że objawy depresji i stanów charakterystycznych dla nieprawidłowo wyrównanej cukrzycy bywają identyczne: zmęczenie, trudności z koncentracją, senność, apatia.

– Objawem wypalenia w chorobie może być po prostu pogorszenie wyrównania (glikemii). Pacjentom przestaje zależeć. Przestają zwracać uwagę (na glikemię), bo nawet jeśli mają nowe technologie, to nie chcą z nich korzystać. Często występuje zespół wypalenia. Strach, lęk, czy dam radę, czy założę rodzinę, wychowam dzieci, czy dam radę spłacić kredyt (…) – zaznaczyła lekarka.

PAP

Zastrzyk z glukagonem może uratować życie. Kiedy i jak go użyć?

Jeśli osoba z cukrzycą typu 1 straciła przytomność, możesz uratować jej życie. Tacy pacjenci mają przy sobie glukagon - podawany przy silnym niedocukrzeniu, objawiającym się utratą przytomności, której mogą towarzyszyć drgawki.

Przytoczyła też statystyki mówiące o tym, że ciężka nocna hipoglikemia jest odpowiedzialna za 6 proc. wszystkich zgonów u pacjentów z cukrzycą poniżej 40 roku życia (tzw. śmierć w czasie snu), a w 2016 roku z powodu hipoglikemii do szpitala przyjęto ponad 2,2 tys. pacjentów. 

„(Cukrzyca - red.)  może być nawet częstszą przyczyną zgonów nić wypadki drogowe" – podkreśla dr Jeznach-Steinhagen.

Uspokaja jednak, że obecnie ciężka hipoglikemia zdarza się głównie wtedy, gdy pacjenci nie zastosują sensora.

– To są właściwie wyłącznie sytuacje, gdy pacjent nie nakleił sensora, był zmęczony lub stwierdził: a, zrobię to rano, albo zabrakło sensora (...). To urządzenia z jednej strony ratujące życie, mówimy o tych ciężkich hipoglikemiach nocnych, ale też dające rodzicom szansę się wyspać, bo nie muszą czuwać non stop – podkreśla specjalistka.

Zatem ciągły podgląd glikemii nie tylko pozwala uniknąć ryzykownych sytuacji, ale także stanowi narzędzie edukacyjne. Pacjent może obserwować, jak pewne czynniki wpływają na zachowanie glikemii. A problem dotyczy coraz większej liczby osób. W Polsce stan przedcukrzycowy ma już 11 mln osób. Cukrzycę zdiagnozowano u ponad 3 mln, z czego 10 proc. stanowi cukrzyca typu 1. Szacuje się, że ta ostatnia dotyka 1 na 200–250 dzieci.

 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Skrajne emocje w transplantologii

    Niektórzy pacjenci transplantologiczni przeżywają żałobę po sobie jako osobie zdrowej, ale również po dziecku, które nigdy się nie pojawi, bo strach przed przekazaniem choroby genetycznej jest tak wielki. Chorzy czują radość, ale też lęk, rozczarowanie. Czasem pojawia się poczucie winy i myśli rezygnacyjne. O wsparciu psychologicznym nie tylko pacjenta opowiada dr n. o zdr. Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowego Instytutu Badawczego.

  • Adobe Stock

    Puzzle to więcej niż rozrywka

    Układanie puzzli jest przyjemne i satysfakcjonujące, a do tego wspiera rozwój poznawczy, koncentrację i sprawność mózgu. – To jakbym używał mózgu, ale jednocześnie robił sobie przerwę od myślenia – opisuje jeden z miłośników puzzli.

  • Adobe Stock

    Hejt to nic nowego, ale ma się coraz lepiej

    Internet pozwala na anonimowość, dlatego obrażanie, ośmieszanie, poniżanie innych jest łatwiejsze. Słowa rzuca się w wirtualną przestrzeń, często bez żadnych zahamowań. A jednak krzywdzą i ranią tak samo, prowadzą do osamotnienia i wykluczenia. Za hejtem może stać m.in. frustracja, poczucie bezkarności. Nie reagując, dajemy mu życie. Jak się przed nim bronić?

  • AdobeStock

    Igrzyska pełne urazów

    Sport, a szczególnie sport wyczynowy, bywa niebezpieczny. Na tegorocznych igrzyskach nie zabrakło wypadków, a niektóre z nich okazały się naprawdę groźne w skutkach – jak choćby upadek legendy narciarstwa alpejskiego Lindsey Vonn czy polskiej łyżwiarki Kamili Sellier. To te najbardziej spektakularne, ale sportowcy często ulegają mniej groźnym zdarzeniom, z których konsekwencjami mierzą się potem w swoim codziennym życiu.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Trening medycyny pola walki

    Model cyklicznych treningów, symulacji i manewrów MASCAL, które pozwolą personelowi cywilnemu i wojskowemu wypracować jednolite standardy działania i komunikacji, przedstawiono w czwartek w Warszawie. Mają one zapewnić skuteczne działania systemu medycznego w warunkach wojny.

  • Skrajne emocje w transplantologii

  • Autoprzeszczep wątroby – szansa dla nieoperacyjnych pacjentów onkologicznych

  • Igrzyska pełne urazów

  • Priony – patologiczne białka, które niszczą mózg

  • Adobe Stock

    Co to znaczy „mieć kondycję”

    Dobra kondycja fizyczna jest jednym z najsilniejszych predyktorów zdrowia i przeżycia. Silniejszym niż masa ciała czy poziom cholesterolu. Dlatego lekarze coraz częściej pytają nie tylko o wyniki badań, lecz także o to, jak ciało radzi sobie z ruchem. 

  • Puzzle to więcej niż rozrywka

  • Hejt to nic nowego, ale ma się coraz lepiej

Serwisy ogólnodostępne PAP