Marzenie o lataniu

Dziś, aby zostać pilotem nie trzeba już spełniać tak rygorystycznych wymagań zdrowotnych, jak kiedyś. Można np. nosić okulary, co jeszcze kilka lat temu już na wstępie dyskwalifikowało kandydata. Chyba, że chce się zostać pilotem odrzutowca, wtedy w grę nie wchodzą żadne zdrowotne kompromisy.

AdobeStock
AdobeStock

Aby spełnić swoje marzenie o zostaniu pilotem, trzeba być bardzo zdeterminowanym, bo zanim siądziemy za sterami samolotu, czeka nas długa droga. A wszystko zaczyna się od testów medycznych, bez których nie przejdziemy do następnego etapu.  

Testy do Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie są bardzo wymagające. Trwają 5 dni od godziny 8.00 do 15.00. 

- Nigdy w życiu nie miałem wykonanych tylu badań – wspomina jeden z kadetów, obecnie  już student trzeciego roku. 

Kandydat na pilota przechodzi szczegółową ocenę wzroku (widzenie barw, przestrzenne, pole widzenia), słuchu (audiogram, tympanometria) i równowagi (testy fotela obrotowego), a także badania internistyczne, EKG, spirometrię (płuca), badania laboratoryjne (krew, mocz) i testy psychologiczne, sprawdzające odporność na stres, aby wykluczyć przeciwwskazania do latania i ocenić predyspozycje do zawodu. Wymagania różnią się w zależności od klasy licencji (np. dla zawodowców 1 klasa jest bardziej rygorystyczna).

Badań jest dużo, ale wszystkie wykonywane są ze względu na bezpieczeństwo lotów. Pozwalają uniknąć sytuacji, w których pilot mógłby stracić przytomność lub doświadczyć innych problemów zdrowotnych podczas lotu. Warto wiedzieć również, że badania medyczne są obowiązkowe, zarówno przed rozpoczęciem edukacji, jak i przy ubieganiu się o licencję oraz w trakcie jej utrzymywania.

Paraliżujący strach przed lataniem

Zbliżają się wakacje – to czas, kiedy wiele osób decyduje się na podróże. Niektóre z nich wymagają lotu samolotem. Ale co zrobić, jeśli boimy się latać?

„Jeśli macie wątpliwości co do tego, czy przejdziecie z powodzeniem testy medyczne, zróbcie to jak najszybciej, zanim zainwestujecie wysiłki i zaangażowanie w szkolenie lotnicze. Warto wybrać się na konsultacje do lekarza specjalisty medycyny lotniczej, każdy przypadek jest indywidualny, podobna przypadłość dla jednej osoby może być przeszkodą w samodzielnym pilotowaniu statku powietrznego dla innej nie” - radzi Małgorzata Chelis psycholog lotniczy, członek zarządu sekcji Psychologii Lotniczej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (PTP), która prowadzi portal zawodpilot.pl.
I dodaje, że zasady, kryteria i procedury orzekania medycznego w całej Europie są spójne, więc testy medyczne można przechodzić we wszystkich krajach Europy. Warto wiedzieć, że orzecznictwa wymieniają się informacjami, na wypadek, gdyby ktoś uciekał przed swoim macierzystym orzecznictwem medycznym.

Nie musisz być idealny

Na podstawie testów medycznych dobierane są odpowiednie kategorie zdrowotne: I, II lub III i z tą informacją przechodzi się dalszy proces rekrutacji. Wtedy kandydat mam już pierwszy zarys tego, na jaką specjalizację może aplikować. Dwie główne kategorie zdrowotne to klasa 1: dla pilotów zawodowych, liniowych (ATPL, CPL, MPL) i klasa 2: dla pilotów turystycznych (PPL, LAPL), szybowcowych, balonowych. Klasa 3, z najniższymi wymogami, obejmującymi podstawowe badania ogólne, wzrok i słuch, przeznaczona jest dla kontrolerów ruchu lotniczego i operatorów dronów. 

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Praca w nocy niebezpieczna dla zdrowia

Około 15-20 procent osób czynnych zawodowo Europejczyków pracuje na zmiany, w tym także w nocy. Badania wykazują, że taki tryb życia powoduje zaburzenie naturalnego rytmu, co z kolei może mieć wiele negatywnych skutków dla zdrowia.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że wciąż powszechny jest stereotyp, że piloci to osoby spełniające kryteria zdrowotne nierealne do osiągnięcia dla zwyczajnej osoby.

Tymczasem dzisiejsze wymagania są łagodniejsze. Nowe technologie i wiedza medyczna pozwalają na większą elastyczność, co sprawia, że zdecydowanie więcej osób z badań lekarskich wychodzi z pozytywną opinią lekarza orzecznika, niż z negatywną. 

Najbardziej rygorystyczne wymagania muszą spełnić kandydaci na pilotów odrzutowca. W tym przypadku nie ma mowy o żadnych odstępstwach, niedoskonałościach czy kompromisach w kwestii zdrowia i predyspozycji.

Kolejny etap to testy psychologiczne i sprawnościowe (koordynacja, logika, pamięć, stres), które sprawdzają umiejętności niezbędne do sterowania samolotem, takie jak: orientacja przestrzenna, wielozadaniowość, rozumowanie numeryczne i logiczne oraz odporność na stres. Oceniane są też predyspozycje fizyczne, choć bez sztywnych limitów, skupiające się ocenie proporcji ciała i ogólnej kondycji.

Latanie odrzutowcem to spełnienie marzeń, największa frajda dla pilota. Ale to bardzo wymagające zajęcie. Jednym z ćwiczeń, które kandydaci na pilotów odbywają w ramach szkoły, są zajęcia na tzw. wirówce, które odbywają się w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej. Mają za zadanie nauczyć pilotów poprawnego wykonywania manewru przeciwprzeciążeniowego, zwiększyć tolerancję na przeciążenia o przedłużonym czasie działania. Pozwalają także zapoznać się z niepożądanymi następstwami działania przyspieszeń, które mogą spowodować utratę świadomości lub dezorientacji przestrzennej.

- Test na wirówce robi wrażenie. W Dęblinie jest  symulator, który służy wyłącznie do rekrutacji. Bada zarówno umiejętności, jak i predyspozycje pilotażowe, czyli np. wielozadaniowość, bo w kokpicie ważna jest umiejętność nadzorowania wielu parametrów naraz: pamięci, kojarzenia. A wszystko pod presją czasu, by sprawdzić umiejętność działania w stresie – opowiada kadet.

AdobeStock

Jak się przygotować do lotu w kosmos

Dodaje, że przeciążenia są bardzo męczące, wręcz wycieńczające. 

- Manewry z szybkim skrętem na dużych prędkościach, zadania, które trzeba wykonać dynamicznie, generują zmienne przeciążenia. Po ćwiczeniach na wirówce wyszedłem cały spocony. Ale to było naprawdę fajne doświadczenie, bardzo chętnie bym je powtórzył – mówi podchorąży.

Każdy student musi też dużo ćwiczyć fizycznie: ćwiczenia ogólnorozwojowe, siłowe i wytrzymałościowe (kardio), które budują kondycję oraz wzmacniają mięśnie korpusu i nóg. To postawa, by radzić sobie z przeciążeniami, długimi godzinami pracy i stresem podczas lotu.

- Liczą się też ćwiczenia „na sucho”, czyli siedzimy na krześle, zamykamy oczy i lecimy. Ćwiczą to piloci akrobacyjni przed samymi lotami. Wyobrażają sobie to, co będą robić. Na nagraniach pułkownika Slaba, które pojawiły się w internecie po jego tragicznej śmierci, widać jak chodzi po płycie lotniska i rusza rękoma, wizualizując sobie manewry, które później realizował w locie – dodaje przyszły pilot.

Kosmos marzeniem każdego pilota

Dla wielu pilotów wymarzonym zwieńczeniem kariery jest lot w kosmos.

- W luźnych rozmowach zdarza nam się o tym mówić. Faktycznie dużo osób o tym myśli. Apetyt rośnie w miarę jedzenie. Bycie pilotem dla małego chłopca, dla zwykłego nastolatka, to coś wielkiego. Pamiętam, że gdy byłem młodszy, wydawało mi się to niemożliwe do osiągnięcia. Kiedy robimy kolejny krok, cel się przybliża. Kiedy już zacząłem myśleć o tym na poważnie, zostanie pilotem cywilnym, to było coś świetnego, a wojskowym, czymś niesamowitym, wręcz niemożliwym. Bycie astronautą to marzenie poza zasięgiem. Teraz to staje się coraz bardziej realne i myślę, że przy odpowiedniej determinacji, jest taka szansa –opowiada student lotnictwa wojskowego.

Myśląc o kosmosie, dużo zależy od tego jaką drogę się wybierze. Nasz astronauta, Sławosz Uznański-Wiśniewski z lotnictwem ma niewiele wspólnego. Jest naukowcem. 

Adobe Stock

Medycyna kosmiczna to już nie kosmos

Medycyna kosmiczna przestaje być niszową dyscypliną. Stopniowo staje się potężnym narzędziem do zrozumienia ludzkiego organizmu, jego ograniczeń i niezwykłych zdolności adaptacyjnych. O możliwościach, które daje, rozmawiają naukowcy z różnych dziedzin podczas I Ogólnopolskiej Konferencji Medycyny Kosmicznej w Polsce.

- Jeśli wybiorę tę ścieżkę, to jako pilot wojskowy będę musiał się zastanowić, w jaki sposób dotrzeć do sektora kosmicznego. Czasy się zmieniły. To już nie są lata 70., 80., kiedy piloci doświadczalni , narażali swoje życie i zdrowie, by testować nowe konstrukcje, łamać kolejne bariery związane z przyszłością lotów kosmicznych. Teraz nacisk kładzie się na badania w kosmosie – dodaje kadet.

Namawia, by spełniać marzenia, nawet te, które wydają się nieosiągalne. 

- Dla mnie latanie za każdym razem jest niesamowitym przeżyciem. Jestem szczęśliwy, że dopiąłem swego i to właśnie będę robił w swoim życiu – mówi.  

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Piotr Wittman

    Kalistenika – sposób na formę

    Kalistenika jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z wojskowym drylem, gimnastyką na szkolnych boiskach albo efektownymi figurami wykonywanymi przez sportowców na drążkach. Dziś przeżywa prawdziwy renesans. W internecie miliony osób oglądają treningi z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, a specjaliści od aktywności fizycznej coraz częściej podkreślają, że nie zawsze potrzeba skomplikowanych urządzeń, aby skutecznie wzmacniać organizm.

  • Nastolatki stresują się bardziej niż dorośli

    Nastolatki reagują na stres silniej niż osoby dorosłe i dłużej są narażone na jego negatywne skutki. To efekt niedojrzałości sieci neuronalnych odpowiedzialnych za regulację emocji.

  • PAP/Łukasz Ogrodowczyk

    Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

    Wiele osób sięga po alkohol, chcąc poprawić sobie nastrój lub by uporać się z lękiem. To błąd, bo choć etanol początkowo stymuluje wydzielanie dopaminy i działa przeciwlękowo, to w miarę jego metabolizowania mózg staje się bardziej podatny na stres i stany depresyjne.

  • AdobeStock

    Wakacje to nie wyścig z czasem

    Współczesne podróże często zamieniają się w wyścig z czasem – szczegółowe listy miejsc, zaplanowane dni i chęć, by zobaczyć jak najwięcej. Zamiast czuć się wypoczętym, po urlopie jesteśmy wyczerpani, nawet gdy byliśmy w miejscu, które powinno sprzyjać odpoczynkowi. Łatwo w ten sposób stracić to, co najcenniejsze: spontaniczne chwile, ciszę, lokalną atmosferę i poczucie bycia naprawdę obecnym.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Farmakoterapia na walizkach

    Wakacje to czas, gdy spontaniczność bierze górę nad codzienną rutyną, a to niewątpliwie odbija się zarówno na funkcjonowaniu organizmu, jak też na skuteczności przyjmowanych leków. Najważniejsze jednak, aby terapia lekowa była prawidłowo dobrana i nie zawiodła w czasie podróży. O czym warto pamiętać w alfabetycznym skrócie – radzą dr hab. Jarosław Woroń i prof. dr hab. Ryszard Korbut z Zakładu Farmakologii Klinicznej Katedry Farmakologii Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

  • Uregulowany cykl dobowy to podstawa zdrowego mózgu

  • suPAR: w poszukiwaniu wskazówek zegara biologicznego

  • LGBTQ+ to akronim wciąż stygmatyzujący

  • Gastropareza, czyli dlaczego żołądek się leni

  • Wazopresyna – hormon przetrwania

    Kiedy organizm traci wodę, spada ciśnienie tętnicze albo pojawia się zagrożenie życia, do działania wkracza wazopresyna. Przez lata kojarzono ją głównie z regulacją gospodarki wodnej. Dziś wiadomo, że ten niewielki hormon wpływa także na pracę serca i nerek, reakcję na stres, funkcjonowanie mózgu, a nawet zachowania społeczne. Naukowcy odkrywają kolejne obszary jej działania i szukają sposobów, by wykorzystać tę wiedzę w leczeniu poważnych chorób.

  • Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

  • Nużeńce i my

Serwisy ogólnodostępne PAP