Medyczna mitologia

Zawał tylko przy wysokim cholesterolu, cukrzyca wyłącznie u osób z otyłością, rak piersi tylko u kobiet, a rak płuca tylko u palaczy. Medycyna zna wiele takich przekonań. Problem w tym, że „typowy pacjent” nie oznacza „jedynego możliwego”. Badania pokazują, że choroby często wymykają się stereotypowemu obrazowi.

AdobeStock
AdobeStock

Medyczne mity bywają wyjątkowo trwałe, ponieważ zazwyczaj mają w sobie ziarno prawdy. Nadciśnienie rzeczywiście zwiększa ryzyko udaru, palenie jest najważniejszym czynnikiem ryzyka raka płuca, a otyłość silnie wiąże się z cukrzycą typu 2. Problem zaczyna się wtedy, gdy czynnik ryzyka staje się w powszechnej świadomości warunkiem koniecznym zachorowania.

Zawał? Ale przecież mam prawidłowy cholesterol

MIT: zawał serca przydarza się przede wszystkim osobom z wysokim cholesterolem, więc prawidłowy LDL oznacza niewielkie ryzyko.

Podwyższony cholesterol LDL jest jednym z najważniejszych modyfikowalnych czynników ryzyka miażdżycy i choroby wieńcowej. Nie jest jednak koniecznym warunkiem wystąpienia ostrego zespołu wieńcowego. Dobrym przykładem są wyniki opublikowane w „Journal of Cardiovascular Development and Disease”. W dwóch prospektywnych rejestrach znalazło się 1579 pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym, którzy nie przyjmowali wcześniej statyn i nie mieli rozpoznanej choroby wieńcowej. U 242 osób, czyli 15 proc., stężenie LDL przy przyjęciu było niższe niż 2,6 mmol/l, czyli mieściło się w zakresie określonym przez autorów jako prawidłowy. W tej grupie występowały zarówno zawały z całkowitym, jak i częściowym zablokowaniem tętnicy wieńcowej.

Nie oznacza to oczywiście, że LDL nie ma znaczenia. Przeciwnie – jego znaczenie dla ryzyka sercowo-naczyniowego jest dobrze udokumentowane. Na ryzyko zawału wpływają jednak również m.in. palenie tytoniu, nadciśnienie, cukrzyca, choroby nerek, wiek czy obciążenie rodzinne.

Udar jest chorobą ludzi z nadciśnieniem

MIT: jeśli ktoś nie ma nadciśnienia, udar mózgu właściwie mu nie grozi.

Nadciśnienie jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka udaru, ale nie jedynym. Znaczenie mają m.in. migotanie przedsionków, cukrzyca, palenie, dyslipidemia, wcześniejszy udar lub przemijający napad niedokrwienny. W metaanalizie opublikowanej w 2025 r. w „Clinical and Molecular Allergy”, obejmującej 23 badania i 691 524 uczestników, istotne związki z ryzykiem udaru niedokrwiennego stwierdzono m.in. dla nadciśnienia, palenia, cukrzycy typu 2, migotania przedsionków i przebytego TIA.

Co więcej, nawet w obrębie jednej choroby – migotania przedsionków – ryzyko udaru nie zależy wyłącznie od ciśnienia tętniczego. W przeglądzie systematycznym opublikowanym w „Annals of Internal Medicine” wykazano znaczenie m.in. przebytego udaru lub TIA, wieku, nadciśnienia i cukrzycy. Prawidłowe ciśnienie jest więc dobrą wiadomością, ale nie gwarancją bezpieczeństwa przed udarem.

Cukrzyca typu 2? Przecież nie jestem otyły

MIT: cukrzyca typu 2 jest chorobą osób z nadwagą lub otyłością.

To jeden z mitów, które mogą szczególnie utrudniać rozpoznanie choroby. Nadmierna masa ciała zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2, ale nie jest jej warunkiem.

W badaniu opublikowanym w „Clinical Science” Roy Taylor i Rury Holman dowiedli, że cukrzyca typu 2 występuje także u osób z prawidłowym BMI. Autorzy wskazali, że około jedna szósta osób ma w momencie rozpoznania cukrzycy typu 2 BMI poniżej 27 kg/m². W badaniu uczestniczyły osoby z cukrzycą typu 2 i BMI poniżej 27 kg/m², a analiza ich metabolizmu sugerowała, że ich organizm ma mniejszą zdolność do bezpiecznego przechowywania nadmiaru tłuszczu, który zaczyna odkładać się m.in. w wątrobie i trzustce, sprzyjając insulinooporności i zaburzeniom wydzielania insuliny. Dlatego cukrzyca typu 2 może rozwinąć się także u osoby o prawidłowej masie ciała.

Rak piersi? U mężczyzny?

MIT: rak piersi jest chorobą kobiet.

Statystycznie rak piersi rzeczywiście jest przede wszystkim chorobą kobiet. Ale piersi nie są narządem, którego nowotwory dotyczą wyłącznie jednej płci.

Rak piersi u mężczyzn stanowi około 1 proc. wszystkich zachorowań na raka piersi – takie dane podają autorzy „Journal of Oncology”. Ich zdaniem problem polega nie tylko na tym, że mężczyźni mogą zachorować. Rzadkość choroby i przekonanie, że jest ona „kobieca”, mogą sprzyjać opóźnieniu diagnostyki. Nowszy przegląd opublikowany w 2025 r. podkreśla, że mężczyźni są często rozpoznawani w bardziej zaawansowanym stadium, a dane dotyczące leczenia pozostają znacznie uboższe niż w przypadku kobiet.

Rak płuca? Nie palę, więc mnie nie dotyczy

MIT: rak płuca jest chorobą palaczy.

To chyba jeden z najbardziej zakorzenionych stereotypów. Palenie tytoniu pozostaje zdecydowanie najważniejszym czynnikiem ryzyka raka płuca, ale choroba występuje także u osób, które nigdy nie paliły.

W analizie 13 dużych kohort, obejmującej ponad 630 tys. osób pod kątem zachorowalności i 1,8 mln pod kątem umieralności, Michael J. Thun i współpracownicy wykazali, że rak płuca występuje także wśród osób deklarujących, że nigdy nie paliły. Wyniki opublikowano w „PLoS Medicine”. 
W nowszej analizie populacyjnej opublikowanej w „Lung Cancer” w 2022 r. autorzy oszacowali, że przypadki raka płuca u osób nigdy niepalących stanowią około 15 proc. wszystkich przypadków raka płuca. U takich pacjentów znaczenie mogą mieć inne czynniki, m.in. bierne palenie, zanieczyszczenie powietrza, radon czy określone zmiany genetyczne w komórkach nowotworowych. Sam brak historii palenia nie powinien więc automatycznie wykluczać raka płuca z diagnostycznego różnicowania.

Reumatoidalne zapalenie stawów? To choroba starszych kobiet

MIT: RZS dotyczy przede wszystkim starszych kobiet, więc u młodego mężczyzny jest mało prawdopodobne.

Ten stereotyp również wyrasta z rzeczywistej różnicy epidemiologicznej. RZS częściej występuje u kobiet, a zachorowania rzeczywiście koncentrują się w późniejszych dekadach życia. Nie oznacza to jednak, że choroba ma płeć i konkretny przedział wiekowy.

Polskie dane są tu szczególnie interesujące. W ogólnopolskim badaniu epidemiologicznym obejmującym lata 2013–2021, którego wyniki opublikowano w „Rheumatology International” w 2024 r., częstość występowania RZS wynosiła w 2021 r. 1,1 proc. u kobiet i 0,3 proc. u mężczyzn. Większość nowych rozpoznań rzeczywiście przypadała na szóstą i siódmą dekadę życia, niezależnie od płci. Ale „większość” nie oznacza „wszyscy”. Wcześniejsze ogólnopolskie badanie, opublikowane w „Archives of Medical Science” w 2019 r., również potwierdziło przewagę kobiet, ale wykazało RZS u obu płci.

Dna moczanowa? To męska choroba

MIT: kobiety właściwie nie chorują na dnę moczanową.

Przez lata dna rzeczywiście była postrzegana przede wszystkim jako choroba mężczyzn. Tymczasem kobiety również na nią chorują, a różnica między płciami zmienia się wraz z wiekiem.

W badaniu „Nurses’ Health Study”, obejmującym 92 535 kobiet bez dny w chwili rozpoczęcia obserwacji, naukowcy analizowali wpływ menopauzy na ryzyko wystąpienia choroby. Wyniki wskazywały na związek menopauzy ze zwiększeniem ryzyka dny. W starszym badaniu klinicznym dotyczącym kobiet z rozpoznaną dną aż 86 proc. przypadków rozpoznano po menopauzie. Nie jest więc tak, że dna „należy” do mężczyzn. Po prostu czynniki biologiczne, w tym wpływ żeńskich hormonów na gospodarkę kwasem moczowym, sprawiają, że u kobiet choroba częściej ujawnia się później.

Celiakia? Bez biegunki to niemożliwe

MIT: celiakia musi powodować charakterystyczne objawy ze strony przewodu pokarmowego.

To przekonanie jest szczególnie problematyczne, ponieważ może prowadzić do przeoczenia choroby u osób, u których objawy dotyczą zupełnie innych układów.

W badaniu 252 pacjentów z celiakią, opublikowanym w „American Journal of Gastroenterology” w 2001 r., klasyczną postać choroby stwierdzono u 57,14 proc. pacjentów, natomiast u 42,86 proc. choroba miała charakter subkliniczny lub bezobjawowy. Wśród pozajelitowych sygnałów choroby wymieniano m.in. niedokrwistość z niedoboru żelaza, łysienie, opryszczkowate zapalenie skóry, osteoporozę i nawracające afty.

Endometrioza? Jeśli nie boli, to jej nie ma

MIT: endometrioza zawsze powoduje silne dolegliwości bólowe.

Tutaj również stereotyp może utrudniać rozpoznanie, ponieważ stopień nasilenia objawów nie jest prostym odpowiednikiem obecności choroby.

Już w 1991 r. w „The Journal of Reproductive Medicine” opublikowano badanie, w którym u 86 kobiet bez typowych objawów, poddawanych laparoskopii z innych powodów, endometriozę stwierdzono u 45,3 proc. badanych. Była to jednak specyficzna grupa pacjentek, dlatego wyniku tego nie można przenosić bezpośrednio na całą populację. Nowsze wytyczne również podkreślają, że minimalna i łagodna endometrioza może występować bez objawów.

Czerniak? Dotyczy przede wszystkim osób o jasnej skórze

MIT: osoby z ciemniejszą karnacją praktycznie nie chorują na czerniaka.

Jasna karnacja rzeczywiście wiąże się z większym ryzykiem wielu postaci czerniaka związanych z ekspozycją na promieniowanie UV. Nie oznacza to jednak, że czerniak jest chorobą zarezerwowaną dla osób o jasnej skórze.

Szczególnie ważny jest czerniak akralny, rozwijający się na skórze dłoni, podeszw stóp i łożyska paznokcia. W przeciwieństwie do wielu innych czerniaków jego powstanie nie jest bezpośrednio związane z promieniowaniem UV. Przegląd opublikowany w „Biomolecules” w 2025 r. wskazuje, że czerniak akralny stanowi zaledwie 2–3 proc. wszystkich czerniaków, ale jest najczęstszym podtypem czerniaka u osób o ciemniejszej skórze.

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Andrzej Grygiel

    Kontrola gospodarki węglowodanowej z biegiem zatrudnienia

    Materiał partnerski

    Cukrzyca typu 2 przez wiele lat może rozwijać się bez wyraźnych objawów, a jej rozpoznanie często poprzedza długi okres nieprawidłowej glikemii i stanu przedcukrzycowego. W Polsce taki problem dotyczy kilkuset tysięcy osób z nieświadomością cukrzycy i kolejnych kilku milionów osób z nieprawidłową glikemią na czczo i/lub upośledzoną tolerancją glukozy, będącymi stanami przedcukrzycowymi. Z punktu widzenia profilaktyki szczególnie istotne jest więc dotarcie z diagnostyką do osób, które czują się zdrowe i z własnej inicjatywy rzadko korzystają z badań przesiewowych. Taką możliwość stwarza system profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami.

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • PAP/Lech Muszyński

    Grypa po zaszczepieniu już nie tak straszna

    Szczepienie przeciw grypie nie gwarantuje, że choroba nas ominie, ale – jak dowodzą kolejne badania – zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu i hospitalizacji, szczególnie wśród osób z grup ryzyka. W aptekach dostępne są trzy rodzaje szczepionek. Bezpłatnie mogą zaszczepić się niepełnoletni, kobiety w ciąży i połogu oraz osoby od 65 lat. Dorośli w wieku 18-64 lat mają uprawnienie do 50 proc. refundacji.

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Alergia nie kończy się wraz z latem

    Koniec lata nie musi oznaczać końca alergii. We wrześniu w powietrzu nadal mogą unosić się pyłki uczulających roślin, m.in. bylicy i ambrozji. Dlatego katar, kichanie i łzawienie oczu, które pojawiają się lub nasilają na początku jesieni, nie zawsze są oznaką przeziębienia. Sezon alergiczny może trwać znacznie dłużej, niż podpowiada kalendarz.

NAJNOWSZE

  • PAP/Andrzej Grygiel

    Kontrola gospodarki węglowodanowej z biegiem zatrudnienia

    Materiał partnerski

    Cukrzyca typu 2 przez wiele lat może rozwijać się bez wyraźnych objawów, a jej rozpoznanie często poprzedza długi okres nieprawidłowej glikemii i stanu przedcukrzycowego. W Polsce taki problem dotyczy kilkuset tysięcy osób z nieświadomością cukrzycy i kolejnych kilku milionów osób z nieprawidłową glikemią na czczo i/lub upośledzoną tolerancją glukozy, będącymi stanami przedcukrzycowymi. Z punktu widzenia profilaktyki szczególnie istotne jest więc dotarcie z diagnostyką do osób, które czują się zdrowe i z własnej inicjatywy rzadko korzystają z badań przesiewowych. Taką możliwość stwarza system profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami.

  • Wczesna nauka czytania rozwija mózg i przygotowuje do wyzwań

  • Aktywny kanapowiec – nie chodzi tylko o ćwiczenia

  • Zwłóknienie wątroby dotyka już młode osoby

  • Coraz więcej udarów mózgu u młodych

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • Demencja pozbawia apetytu

Serwisy ogólnodostępne PAP