Bądź zawsze na bieżąco
z Serwisem Zdrowie!

Zapisz się na nasze powiadomienia, a nie ominie Cię nic, co ważne i intrygujące w tematyce zdrowia.

Justyna Wojteczek
redaktor naczelna zdrowie.pap.pl

Do góry
11.06.2024, 13:14 Aktualizacja: 13.06.2024, 14:42

Krew w moczu to powód do zbadania pęcherza

Monika Grzegorowska

Mało kto wie, że głównym czynnikiem zachorowania na raka pęcherza jest palenie papierosów - substancje smoliste osiadają w nabłonku pęcherza, działając na niego drażniąco. Najlepiej więc rzucić palenie jak najszybciej, a do tego regularnie się badać, bo im szybciej wykryjemy problem, tym większe mamy szanse na wyleczenie - mówi Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

zdj. Adobe Stock zdj. Adobe Stock

Jakie objawy ze strony pęcherza powinny nas skłonić do sprawdzenia, czy wszystko jest w porządku?

Rak pęcherza dość długo przebiega bezobjawowo. Jednym z pierwszych objawów jest krwiomocz, ból w podbrzuszu, częste oddawanie moczu, ale też trwająca ponad 2 tygodnie infekcja dróg moczowych, problemy z oddawaniem moczu, takie jak szczypanie czy pieczenie. To jednak objawy dość często bagatelizowane przez chorych.

Jak to? Dla mnie krew w moczu jest wystarczającym powodem do zaniepokojenia…

A dla wielu osób niestety nie jest. Poza tym często takie objawy zrzucane są na karb stanu zapalnego, nawet przez lekarzy. I faktycznie ciemniejszy mocz występuje w stanie zapalnym. Zdarza się także wtedy, gdy mniej pijemy latem albo osobom starszym, które nie dbają, by wystarczająco dużo pić. Lekarze często przepisują na takie dolegliwości leki i po nich sytuacja na jakiś czas się uspokaja. A to usypia czujność. 

Z drugiej strony - nie wszystko od razu jest nowotworem…

To prawda. Jednak warto zacząć od wykluczenia najgorszej diagnozy. Szczególnie, że to jest bardzo proste - podobnie jak przy raku piersi czy raku jądra diagnostyka obrazowa od razu daje nam odpowiedź. W raku pęcherza mamy do dyspozycji nawet dwa badania, które rozwieją nasze wątpliwości: po pierwsze badanie moczu, które może wykryć utajoną krew w moczu i po drugie proste badanie USG, przy okazji którego zbadamy także nerki, prostatę i jamę brzuszną. 

Śmiertelność w przypadku zachorowania na raka pęcherza moczowego jest w Polsce wyższa niż średnia w UE. Z czego to wynika?

Przede wszystkim z braku świadomości pacjentów, że taki nowotwór występuje i że jest śmiertelny. Ta wiedza pozwala szybciej zareagować, gdy dzieje się coś niepokojącego. Bo przecież to nie jest tak, że w Europie nie chorują na raka pęcherza, tylko że przeżywalność jest tam dużo większa. To wynika z tego, że chorzy szybciej zgłaszają się do lekarza i szybciej mają włączane leczenie. A trzeba powiedzieć, że jest choroba stosunkowo prosta do leczenia.

Także w Polsce?

Teraz już tak - od 2 lat mamy wreszcie program lekowy, który zapewnia nowe leki pacjentom, także tym z późniejszym etapem choroby. Wcześniej lekarzom dość szybko kończyły się opcje leczenia – po zastosowaniu  metod radykalnych, czyli usunięciu pęcherza moczowego, chemioterapii i radioterapii nie mieli nic więcej do zaproponowania. Nie było leków immunokompetentnych, które w bardziej zaawansowanej chorobie mogą nie tylko podnieść jakość życia, ale także wydłużyć przeżywalność.

To w czym problem?

Mamy zbyt długą ścieżkę postępowania. Podobnie jak w raku jajnika kobieta miesiącami, a nawet latami chodzi od lekarza do lekarza, zanim dostanie właściwą diagnozę, tak i w raku pęcherza zamiast najpierw wykluczyć najgorsze, leczy się „w ciemno” rzekome zapalenia, bóle brzucha. Prawdziwą zmorą jest wysyp suplementów diety na różnego rodzaju schorzenia – z reklam wynika, że można nimi wyleczyć wszystko: przerost prostaty, przewlekły kaszel czy infekcję intymną. Ludzie faszerują się nimi,  wywołując efekt placebo, a choroba po cichu rozwija się w ukryciu.  
Dlatego jeśli lekarz widzi coś podejrzanego, powinien skierować pacjenta do specjalisty, który zdecyduje, co należy robić. W naszej kampanii konstruujemy właśnie właściwą ścieżkę dla pacjenta z rakiem pęcherza moczowego. Chcemy spowodować nawiązanie współpracy pomiędzy specjalistami różnych dziedzin, bo w onkologii takie postępowanie przynosi najlepsze rezultaty. 

Skąd w ogóle bierze się rak pęcherza?

Mało kto wie, że głównym czynnikiem jest palenie papierosów. Ono kojarzy się z rakiem płuca i to oczywiście prawda, ale nie tylko. Substancja smolista nie osadza się w płucach - tam trafia nikotyna i inne związki chemiczne, a sama substancja smolista jest filtrowana w nerkach, a następnie trafia do pęcherza. Stamtąd zaś nie ma ujścia. Można to przyrównać do przepalonego oleju silnikowego, który zostaje na dnie miski olejowej, powodując zanieczyszczenie układu tłoczenia. Substancje smoliste wywierają działanie drażniące na nabłonek pęcherza moczowego, powodując postawanie polipów. Jeśli wykryje się je wcześnie można je usunąć – podobnie jak robi się to w przypadku polipów w jelicie grubym. One nie rozwijają się w tydzień, hodujemy je latami – dlatego tak ważne są regularne badania kontrolne. 
Drugą przyczyną są uwarunkowania środowiskowe związane z pracą – częściej zachorowują pracownicy zakładów chemicznych osoby, które na co dzień mają kontakt z farbami, paliwami, nawozami wydzielającymi substancje chemiczne - choć trzeba przyznać, że warunki pracy i wymogi sanitarne spowodowały w ostatnim czasie dużą poprawę.  
No i wreszcie genetyka, która jednak odpowiedzialna jest za występowanie raka pęcherza tylko w ok. 10 procentach.

Czy raka pęcherza można wyleczyć? 

W ciągu ostatniej dekady nastąpił bardzo duży postęp w leczeniu pacjentów z rakiem pęcherza moczowego – pojawiły się terapie celowane, nowe, małoinwazyjne techniki chirurgiczne. Jeśli usprawnimy system i wyedukujemy pacjentów, możliwe będzie o wiele skuteczniejsze leczenie tego nowotworu. I może przestanie być w końcu nazywany nowotworem zapomnianym.

Monika Grzegorowska, zdrowie.pap.pl


 

arch. własne
Szymon Chrostowski

Prezes Zarządu Fundacji Wygrajmy Zdrowie im. Prof. Grzegorza Madeja. Członek Międzynarodowej Grupy Sterującej All.Can i All.Can Poland. Ekspert ds. immuno-onkologii przy Parlamencie Europejskim. Od 19 lat działa społecznie w obszarze profilaktyki i edukacji onkologicznej. Założyciel i prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie. Pełnił funkcję prezesa Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych i Member of the Board European Cancer Patient Coalition. Powołał Koalicję Walki z Bólem „Wygrajmy z Bólem”. W 2013 roku powołał Obywatelskie Porozumienie na rzecz Onkologii. Współtwórca Polskiej Unii Organizacji Pacjentów „Obywatele dla Zdrowia”.
 

Id materiału: 3946

Najnowsze

 

Ta strona korzysta z plików cookie. Sprawdź naszą politykę prywatności, żeby dowiedzieć się więcej.