Siedzący tryb życia groźniejszy niż myślisz

Według naukowców, każda godzina siedzenia skraca życie o 21 minut. Siedzenie jest więc niemal tak samo groźne jak palenie papierosów! Wszyscy ci, którzy zmuszeni są spędzać wiele godzin dziennie w pozycji siedzącej powinni zatem postarać się jakoś przeciwdziałać negatywnym tego skutkom. Na szczęście są na to liczne sposoby. I to wcale niekoniecznie wymagające wielkiego wysiłku.

Fot.PAP/P.Werewka
Fot.PAP/P.Werewka

Fakty są nieubłagane. Dziesiątki badań naukowych z całego świata zgodnie wskazują, że siedzący tryb życia rujnuje nasz organizm. Brak aktywności fizycznej w połączeniu z przymusowym siedzeniem, np. w trakcie pracy, może przyczynić się m.in. do problemów z kręgosłupem, prowadzić do kłopotów z krążeniem – np. do zakrzepicy, żylaków czy hemoroidów, a także do problemów ze stawami i niektórymi partiami mięśni. Jak temu zaradzić?

Poznaj 21 naukowo udowodnionych korzyści z ruchu 

Ruszajmy się jak najczęściej 

Jeśli twoja praca polega na wielogodzinnym siedzeniu to musisz zadbać o krótkie przerwy, w czasie  których warto wykonywać proste ćwiczenia rozciągające. Eksperci sugerują, że optymalnie jest robić sobie krótką „przerwę ruchową” co 30 minut. Wystarczy wtedy zrobić kilka przysiadów czy skłonów albo pójść na szybki „spacer”, np. do firmowej kuchni albo do pobliskiego sklepu. To ważne nie tylko ze względu na nasze zdrowie fizyczne. Niedobór aktywności fizycznej skutkuje bowiem także pogorszeniem koncentracji i uwagi, obniżeniem zdolności do przyswajania wiedzy – a to może utrudniać nam pracę.

Ćwiczenia - silny lek dostępny bez recepty 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała siedzący tryb życia za czwartą najważniejszą przyczynę przedwczesnych zgonów na świecie. Jak podaje WHO, bezruch odpowiada za 6 proc. zgonów, co przekłada się na śmierć ponad 3 milionów osób rocznie.

Fot. PAP/ Zdjęcie ilustracyjne

Jak uprawiać sport, by sobie nie zaszkodzić?

Niemal 45 proc. osób uprawiających sport doświadcza poważnych kontuzji i przeciążeń – wynika z najnowszego badania opinii. - Sport to zdrowie, ale pod pewnymi warunkami – wyjaśnia dr Marek Kiljański, Prezes Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

Jeśli czeka cię kolejny cały dzień siedzenia warto też porzucić samochód i podjechać do pracy autobusem, zamiast windą wejść na swoje piętro po schodach, albo wysiąść dwa przystanki wcześniej i resztę drogi przejść piechotą. Specjaliści zalecają co najmniej 30 minut ruchu dziennie – wbrew pozorom to wcale nie tak dużo.

Badania dowodzą, że już 30 minutowa przechadzka każdego dnia zmniejsza ryzyko chorób serca, udaru, cukrzycy i raka piersi. Spacer dobrze również działa na stawy, nie powodując kontuzji, jak na przykład bieganie, a także regenerująco poprawiając koncentrację, kreatywność i jakość snu.

Pamiętaj o właściwym nawodnieniu

Ze statystyk Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że 40 proc. Polaków wypija za mało płynów każdego dnia. Przypomnijmy, że specjaliści IŻŻ opracowali normy dziennego spożycia wody - zgodnie z nimi dorosłe osoby powinny pić minimum 2-2,5 l wody dziennie. Warto zamienić napoje słodzone właśnie na wodę – bo oprócz znaczącego spadku dostarczanych kalorii właśnie woda ma znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania serca i układu krwionośnego. Naukowcy z Uniwersytetu w Kalifornii wykazali, że osoby, które w ciągu dnia spożywają około 2 litrów wody, rzadziej chorują na serce. Z sześcioletniego badania, przeprowadzonego na grupie ponad 20 tys. osób, wynika, że u osób, które spożywają powyżej 5 szklanek wody dziennie, zachorowalność na choroby sercowo-naczyniowe jest niższa w porównaniu do osób, które na co dzień wypijają mniej wody.

Warto wiedzieć, że serce człowieka składa się aż w 79 proc. z wody. Niska zawartość wody w organizmie powoduje, że spada ciśnienie krwi, a jej objętość w organizmie maleje. Taki stan sprawia, że serce musi bić szybciej, by podtrzymać krążenie. To zaś wpływa na samopoczucie: stajemy się apatyczni, a nasza koncentracja słabnie.

Dieta również ma znaczenie

Prowadząc siedzący tryb życia warto też zadbać o swoją dietę. Powinniśmy do niej włączyć składniki, których spożywanie wpływa pozytywnie na układ krążenia i redukuje szansę na rozwój otyłości oraz innych niebezpiecznych schorzeń metabolicznych. 

Fot. PAP/T. Waszczuk

Osteoporoza: jak jeść, by się nie łamać

Na osteoporozę „pracujemy” w dzieciństwie i młodości, nie dostarczając wtedy potrzebnych składników z diety. Ale prawidłowa dieta i w późniejszym wieku ma olbrzymi wpływ na kości.

Ale powinniśmy także pamiętać o regularnych posiłkach. Często pracując nic nie jemy przez cały dzień i dopiero wieczorem uzupełniamy braki. Tymczasem najlepiej jeść pięć posiłków w ciągu całego dnia i dbać o to, aby nie najadać się na zapas. 

Każdy posiłek powinien zawierać m.in.:

  • węglowodany złożone - dzięki nim dłużej czujemy się syci, bo ich trawienie wymaga dużo czasu,
  • błonnik, który reguluje pracę układu trawiennego,
  • wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które są ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego (ich źródłem są przede wszystkim oleje roślinne i tłuste ryby morskie). 

Przy siedzącym trybie życia nie możemy też zapominać o produktach mlecznych, które są nieocenionym źródłem wapnia. Siedzący tryb życia sprawia bowiem, że nasze kości nie są w najlepszej kondycji. Unikajmy jednak zarówno tłustego nabiału (który dostarcza większą ilość kalorii), jak i produktów odtłuszczonych, gdyż nie te nie zawierają witaminy D, która pomaga wchłaniać wapń. 

Jeśli cały dzień w pracy spędzasz na siedząco spróbuj też powstrzymać się od niezdrowych przekąsek – siedzący tryb życia i regularne dostarczanie dużej liczby kalorii w krótkim czasie może spowodować niepotrzebny wzrost wagi.

Ruch doda ci skrzydeł

Siedzący tryb życia często powoduje brak energii i apatię, a to sprawia, że stajemy się bardziej podatni na zachorowania. Osoby prowadzące siedzący tryb życia często wpadają więc w błędne koło – brak aktywności ruchowej doprowadza u nich do chorób, które z kolei utrudniają podejmowanie wysiłku fizycznego. 

PAP

Ruch a mózg: chcesz mieć dobrą pamięć? Ćwicz jak najwięcej!

Przybywa dowodów, że aktywność fizyczna to doskonały sposób na zachowanie i polepszenie funkcji poznawczych. Przynajmniej u osób, które są w grupie ryzyka rozwinięcia zaburzeń funkcji poznawczych z racji wieku – mają 50 lat i więcej.

Warto w tym kontekście pamiętać, że wysiłek fizyczny uwalnia endorfiny - nazywane hormonami szczęścia. Wracamy więc do początku – trzeba i warto się ruszać. Rzecz jasna wysiłek fizyczny to nie jedyny sposób na dostarczenie organizmowi pozytywnej energii. Po ciężkim, ospałym dniu warto też obejrzeć dobrą komedię albo spotkać się z przyjaciółmi, by spędzić miło czas. 

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Źródła:  

Materiały ze strony internetowej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)

Materiały prasowe z konferencji „Spacer po zdrowie – Zaproś swojego lekarza!”, realizowanej w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock/digicomphoto

    Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

    Osoby wracające z tropików i mające objawy chorobowe powinny być prowadzone przez ośrodki kliniczne. Malaria to pierwsza choroba, która powinna przyjść lekarzowi do głowy, gdy pacjent wraca z Afryki. Na dzień dobry powinno się wykonać diagnostykę potwierdzającą lub wykluczającą tę chorobę – twierdzi prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • Rozmawiajmy szczerze z dzieckiem o śmierci

  • Sylkistyna i rezylastyna – nowe białka z polskiego laboratorium

  • Szybki test diagnozujący endometriozę

  • Adobe

    Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

    W Polsce rośnie liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). W odróżnieniu od boreliozy, przeciwko KZM można się zaszczepić. Specjaliści zachęcają do immunizacji, bo choroba może mieć dramatyczny przebieg. A roznoszących KZM kleszczy, ze względu na ciepłe zimy, jest coraz więcej. 

  • Nadmiar soli sprzyja nie tylko nadciśnieniu i chorobom nerek

  • Czego nie wiecie o wit. B